To w ten sposób PiS przegra w końcu wybory? Prof. Rychard wyjawił największy problem partii

PiS na razie rządzi niepodzielnie, ale są pewne oznaki kryzysu obozu władzy.
PiS na razie rządzi niepodzielnie, ale są pewne oznaki kryzysu obozu władzy. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
PiS na naszych oczach zatraca zdolność kreowania i kontrolowania narracji politycznej. To jest przed wyborami bardzo groźne dla władzy – utrata kontroli nad własnym wizerunkiem – mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" prof. Andrzej Rychard.

Socjolog dostrzega zresztą więcej trudności partii Jarosława Kaczyńskiego. – Tradycyjny elektorat "tradycyjnego" PiS się kurczy. Nasze społeczeństwo jest coraz bardziej wykształcone – przy wszelkich zastrzeżeniach co do jakości tego wykształcenia. Jest relatywnie coraz mniej biedne, coraz bardziej zsekularyzowane i bardzo silnie proeuropejskie – uważa prof. Rychard.

W jego ocenie elektorat PiS w obecnej postaci wobec powyższych czynników "będzie coraz mniej liczny". – To moim zdaniem perspektywa prawdopodobna, choć nie wiem, czy szybka. Ale i tak pewnie szybciej zmieni się elektorat niż PiS – dodaje.

To dla PiS sytuacje o tyle trudna, że partia nie może sobie pozwolić na porażkę w wyborach do Europarlamentu. – PiS w sensie arytmetycznym wygrało wybory samorządowe, natomiast przegrało narrację na temat tego, czy wygrało, czy przegrało. Gdyby teraz PiS przegrało wybory europejskie, nie uciekłoby od narracji, że to kolejna porażka – zauważa.

Na razie prezes Kaczyński może jednak spać spokojnie. Z sondaży wynika, że wybory do Europarlamentu wygra jego "eurosceptyczna" partia.

źródło: Gazeta Wyborcza
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...