Ujawniono list Lecha Kaczyńskiego do Kiszczaka. "Z przyjemnością przyjąłem pański miły gest"

W liście do generała Kiszczaka Lech Kaczyński dziękuje mu za wspólne zdjęcia z obrad Okrągłego Stołu w Magdalence.
W liście do generała Kiszczaka Lech Kaczyński dziękuje mu za wspólne zdjęcia z obrad Okrągłego Stołu w Magdalence. Fot. Tomasz Wierzejski / Agencja Gazeta
W amerykańskich archiwach zawierających dokumenty Czesława Kiszczaka dziennikarze "Rzeczpospolitej" znaleźli korespondencję generała z Lechem Kaczyńskim. Listy pochodzą z 2002 r. Lech Kaczyński był wówczas prezydentem Warszawy. Dotyczą zdjęć z Okrągłego Stołu.


Generał złożył Kaczyńskiemu gratulacje z okazji wyboru na prezydenta Warszawy. Napisał też, że szperając w szufladach, znalazł trochę zdjęć z rozmów w Magdalence, które utorowały drogę do Okrągłego Stołu. "Niech klimat tych spotkań i obrad towarzyszy Panu w Jego dalszej służbie Ojczyźnie" – napisał generał Kiszczak.

Odpowiedź Lecha Kaczyńskiego była równie miła. "Z przyjemnością przyjąłem Pański miły gest, jakim było przesłanie fotografii z rozmów w Magdalence" – napisał Lech Kaczyński. Jak stwierdził, zdjęcia oprócz ważnej dla niego wartości osobistej mają też niewątpliwą wartość historyczną. "Bardzo proszę przyjąć ode mnie podziękowania" – dodał prezydent Warszawy.

Ponadto Krzysztof Brejza pokazał zdjęcie z Magdalenki, na którym widzimy, jak Lech Kaczyński pije alkohol. Wcześniej między innymi prawicowy dziennikarz Piotr Semka przekonywał, że L. Kaczyński brzydził się piciem w Magdalence. Zdjęcie to kadr ze znanego wcześniej nagrania. Co jeszcze jest w dokumentach Kiszczaka?
W archiwach Instytutu Hoovera w USA znajdują się dokumenty, które sprzedała Amerykanom Maria Kiszczak, między innymi listy Kiszczaka do Lecha Wałęsy. Korespondencja dotyczyła wypowiedzi Wałęsy w telewizji, w której sugerował, że masakra w kopalni Wujek została zaplanowana przez władze na początku stanu wojennego.


W innym liście do Wałęsy Kiszczak w sposób zawoalowany sugerował swą wiedzę na temat kontaktów byłego prezydenta ze Służbą Bezpieczeństwa.

źródło: "Rzeczpospolita"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...