Sędziowie mieli kłopoty, bo wystąpili na festiwalu Owsiaka. Jest decyzja rzecznika dyscyplinarnego

Dwoje sędziów miało problemy po tym, jak na Pol'and'Rock Festival przeprowadzili symulację rozprawy sądowej.
Dwoje sędziów miało problemy po tym, jak na Pol'and'Rock Festival przeprowadzili symulację rozprawy sądowej. Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Dwojgu sędziom zarzucono, że z wymiaru sprawiedliwości zrobili sobie parodię. Wszystko dlatego, że na ubiegłorocznym Pol'and'Rock Festival organizowanym przez Jurka Owsiaka przeprowadzili symulację rozprawy sądowej. Wszystko było w miarę serio – sędziowie mieli na sobie togi i łańcuchy sędziowskie z orłami. To zaś miało naruszać powagę sprawowanego urzędu.


Jesienią zastępca rzecznika dyscyplinarnego, sędzia Przemysław W. Radzik, wezwał dwoje sędziów ze Stowarzyszenia Iustitia do złożenia wyjaśnień. Chodziło o Monikę Frąckowiak z Poznania oraz Arkadiusza Krupę z Łobza. To oni na letnim Pol’and’Rock Festival przeprowadzili symulację rozprawy sądowej.


Parodia rozprawy
"W trakcie parodii rozprawy użyli stroju urzędowego w postaci togi i łańcucha z wizerunkiem orła, co naruszało powagę sprawowanego urzędu i stanowiło ujmę godności sędziego" – dowodził zastępca rzecznika dyscyplinarnego. Postanowił przy tym prześwietlić oboje sędziów – wystąpił do prezesów sądów, w których orzekają, by przedstawili informacje wydanych przez nich wyrokach w ciągu ostatnich trzech lat.


Cała procedura właśnie dobiegła końca. Wyznaczony przez Zbigniewa Ziobrę Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych Piotr Schab wydał komunikat o zakończonych czynnościach. Można w nim przeczytać, że wprawdzie uznano, iż "zachowania sędziów (...) wyczerpały przedmiotowe znamiona deliktów dyscyplinarnych", jednak postępowania dyscyplinarnego nie wszczęto.
Komunikat Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych

"(...) podczas festiwalu Pol`and`Rock w Kostrzynie sędziowie Monika Frąckowiak i Arkadiusz Krupa używali stroju służbowego w postaci togi i łańcucha z wizerunkiem orła, wbrew dyspozycji art. 84 § 1 usp, a prowadzone przez nich spotkanie z publicznością nie stanowiło symulacji rozprawy sądowej. Przykładem tego zachowania było działanie SSR Arkadiusza Krupy, który parodiując zachowanie przewodniczącego składu sędziowskiego w procesie karnym, pozwolił sobie na nieakceptowalne zachowanie w postaci założenia na strój gimnastyczny łańcucha z wizerunkiem orła, a zatem niegodnego użycia symbolu władzy sądowniczej".

Kary jednak nie będzie. Pod uwagę wzięto fakt, iż sędziowie wyrazili przekonanie, że "prowadzone przez nich działania zmierzały do osiągnięcia skutków pożądanych społecznie".


"Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych Przemysław W. Radzik zdecydował o zakończeniu czynności wyjaśniających i niewszczynaniu postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom Arkadiuszowi Krupie i Monice Frąckowiak" – czytamy w komunikacie.

Efekt mrożący
Tę decyzję skomentowali już oboje zainteresowani. – Zgadzam się z wynikiem postępowania wyjaśniającego, ale nie z uzasadnieniem. Nie chodziło nam o to, aby było śmiesznie, ale aby wyjść do ludzi. Nadal uważam, że trzeba to robić – stwierdził sędzia Arkadiusz Krupa w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

W podobnym tonie oceniła to sędzia Monika Frąckowiak: "Nie może być tak, że wszczyna się postępowania na absurdalnej podstawie, a potem wspaniałomyślnie się ich nie prowadzi, imputując sędziom bezmyślność". Jej zdaniem działania rzecznika dyscyplinarnego zmierzają do wywołania wśród nich efektu mrożącego.
Monika Frąckowiak
sędzia Sądu Rejonowego w Poznaniu

Moja osoba i sędziego Krupy są tu nieprzypadkowe. Oboje wypowiadaliśmy się w mediach o tym, co się dzieje z praworządnością w Polsce. Dlatego działania rzeczników uznaję za bezprawne i wpisujące się w walkę władzy wykonawczej z sądowniczą. Czytaj więcej

"Gazeta Wyborcza"
Sędzia Frąckowiak ma jeszcze dwa inne postępowania wyjaśniające prowadzone przez rzecznika dyscyplinarnego – jedno dotyczy jej wypowiedzi w mediach, drugie uzasadnień wyroków wydanych po terminie.