Kraków podnosi rękę na Kartę Nauczyciela. "Ten relikt przeszłości musi paść"

Nauczyciele będą musieli spędzać w szkołach więcej czasu? Tego chcą władze Krakowa
Nauczyciele będą musieli spędzać w szkołach więcej czasu? Tego chcą władze Krakowa Fot. Krzysztof Szatkowski / Agencja Gazeta
Samorządy mają dość dokładania do szkolnictwa. Chcą, by nauczyciele pracowali więcej, a koszty ich zatrudnienia spadły. Dziś wydatki na szkoły pochłaniają około 40 procent lokalnych budżetów. – Ten relikt przeszłości musi paść. W przeciwnym razie doprowadzi budżety miast do bankructwa – mówi "GW" radna z Krakowa, Małgorzata Jantos.


Dwa lata temu władze lokalne na szkoły musiały wyłożyć ze swoich budżetów około 21 miliardów złotych. Pieniądze, jakie dostają z budżetu państwa nie wystarczają na wszystkie wydatki. Zaciskająca się pętla zadłużenie zmusza burmistrzów i prezydentów do cięcia kosztów. Mają jednak ograniczone pole manewru, bowiem Karta Nauczyciela (zbiór praw pedagogów), jest bardzo sztywna.

W Krakowie na płatnych urlopach dla poratowania zdrowia, które gwarantuje Karta, jest teraz 370 nauczycieli. Te urlopy kosztują miasto ponad 18 mln zł rocznie. Mniej więcej równowartość utrzymania ośmiu szkół! Tymczasem Kraków szkoły musi zamykać właśnie dlatego, że na ich utrzymanie nie ma pieniędzy. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Gazeta Kraków"


Nie dość, że zgodnie z pomysłami samorządowców o urlopach mają decydować specjalne komisje, to nauczycielom przez okres zwolnienia ma płacić ZUS, a nie gmina. Jednak największą zmianą ma być radykalne skrócenie urlopów - aż o połowę. Obecnie letnie i zimowe ferie zapewniają 79 dni wolnych, po zmianach ma być to tylko 35. Urzędnicy mówią, że latem nie ma kto opiekować się dziećmi.

Czytaj też: Trudna jesień Tuska. Premier popadnie w konflikt z PSL, Kościołem i nauczycielami?

Urzędnicy chcą także, by nauczyciele spędzali w swoich szkołach 8 godzin dziennie. Zamiast więc sprawdzać kartkówki i wypracowania w domu, będą to musieli robić w zakładzie pracy. Teraz jest to tylko 20 godzin (18 pensum i 2 tzw. "godziny kartowe"). Urzędnicy uważają, że nauczyciele pracują przez to na kilku etatach i odbierają pracę kolegom.


Samorządowcy sprzeciwiają się też tzw. odpisowi na doskonalenie nauczycieli. Gmina ma obowiązek co roku wydać na nie 1 proc. subwencji. W tym roku w Krakowie to ponad 5 mln zł. Zamiast dokształcać nauczycieli z 20-letnim stażem Kraków woli wymienić kadrę na nową i od razu doskonale wykształconą - mówi uzasadnienie. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Gazeta Kraków"


Zobacz też: Samorządowcy walczą z Jackiem Rostowskim. "Rząd zapomniał, że zabrał nam pieniądze" [wywiad]

Po zebraniu propozycji z innych samorządów Związek Miast Polskich chce napisać obywatelski projekt ustawy i po zebraniu co najmniej 100 tysięcy podpisów przekazać do Laski Marszałkowskiej. Chce to zrobić zaraz po rozpoczęciu roku szkolnego, już we wrześniu.

Więcej w "Gazecie Kraków"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...