Antoni Macierewicz nie powstrzymał się od nawiązania do Donalda Tuska.
Antoni Macierewicz nie powstrzymał się od nawiązania do Donalda Tuska. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Wygląda na to, że nawet w obliczu zabójstwa prezydenta Gdańska, nie ma szans na powstrzymanie się od wzajemnego rzucania błotem w przeciwników politycznych i dogryzania im przy każdej możliwej okazji. Na temat tragicznej śmierci Pawła Adamowicza wypowiedział się Antoni Macierewicz. Było też o... Donaldzie Tusku.

REKLAMA
– To nie był absolutnie mord polityczny. Wiele wskazuje, że miał on inny charakter – mówił na antenie Telewizji Republika były szef MON Antoni Macierewicz. Polityk PiS nawiązał także do sposobu, w jaki zamachowiec zadał śmiertelne ciosy prezydentowi Gdańska.
– Każdy krok był precyzyjnie przemyślany i przygotowany. Ciosy wymierzone w prezydenta były precyzyjne. Napastnik musiał je trenować, on był przekonany, że zabił. Morderca nie uciekł, tylko dobrowolnie się położył – stwierdził Macierewicz.
Niemcy i Donald Tusk
Były szef MON odniósł się także do tekstu opublikowanego w niemieckim dzienniku "Frankfurter Allgemeine Zeitung", gdzie można przeczytać, że Paweł Adamowicz "był od lat obiektem nienawiści polskiej prawicy". – Bez względu na to, co pisze niemiecka prasa, naszym zadaniem jest wyjaśnienie kulisów i rzeczywistego przebiegu całej sytuacji – powiedział.
I gdyby na tym skończyła się rozmowa z politykiem PiS-u, można byłoby uznać ją za neutralną i nie podgrzewającą emocji w tym trudnym czasie. Niestety, Antoni Macierewicz musiał nawiązać do przemówienia, jakie Donald Tusk wygłosił w poniedziałek na gdańskiej manifestacji. – Chcę ci kochany Pawle obiecać, że obronimy nasz Gdańsk, naszą Polskę i naszą Europę przed nienawiścią i pogardą – powiedział były premier.
– Mam nadzieję, że było to przyznanie się do błędów. Może Donald Tusk zapowiedział, że nie będzie rozsiewał już nienawiści – tak słowa Tuska skomentował Macierewicz.
Przypomnijmy, Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek po tym, jak w trakcie niedzielnego finału WOŚP na scenie zaatakował go Stefan W. i trzykrotnie ugodził nożem. Jego pogrzeb odbędzie się w najbliższą sobotę.