
52 miliony lat temu temperatura na Antarktdzie wynosiła około 20 stopni Celsjusza i rosły tam lasy deszczowe - dowodzą naukowcy w magazynie "Nature".
REKLAMA
Zaskakujące wnioski są wynikiem badania próbek skalnych pobranych z dna morza u wybrzeży Antartydy. Grupa australijskich naukowców wybrała się tam w 2010 roku. - To było niesamowite wybrać się tam i wyobrazić sobie, że na tym samym wybrzeżu jesteśmy w epoce eocenu, kiedy moglibyśmy brodzić w ciepłej wodzie i krążyć po bujnych lasach - powiedział na łamach "London Evening Standard" James Bendle z Uniwersytetu w Glasgow.
Z badań przeprowadzonych przez naukowców wynika, że tropikalne rośliny, w tym palmy, rosły na wybrzeżu Antakrtydy 52 miliony lat temu. Średnia temperatura powietrza wynosiła tam wówczas nawet 20 stopni Celsjusza.
Czytaj także: NASA ostrzega: 97 proc. powierzchni Grenlandii topnieje. Klimatolog: NASA ma skłonność do przerysowywania
Co było powodem tak łagodnego klimatu na mroźnym dziś kontynencie? Dwukrotnie wyższy niż obecnie poziom dwutlenku węgla w atmosferze. Naukowcy na łamach "Nature" ostrzegają, że wkrótce Antartyda może ponownie stać się kontynentem wolnym od lodu. Powód? Coraz większa emisja dwutlenku węgla powodująca ocieplenie powietrza i topnienie lodu.
Źródło: "Huffington Post"
Źródło: "Huffington Post"
