Fot. Polar Cruises/http://www.flickr.com/photos/polarphotos/4683366793/sizes/o/in/photostream/ http://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

52 miliony lat temu temperatura na Antarktdzie wynosiła około 20 stopni Celsjusza i rosły tam lasy deszczowe - dowodzą naukowcy w magazynie "Nature".

REKLAMA
Zaskakujące wnioski są wynikiem badania próbek skalnych pobranych z dna morza u wybrzeży Antartydy. Grupa australijskich naukowców wybrała się tam w 2010 roku. - To było niesamowite wybrać się tam i wyobrazić sobie, że na tym samym wybrzeżu jesteśmy w epoce eocenu, kiedy moglibyśmy brodzić w ciepłej wodzie i krążyć po bujnych lasach - powiedział na łamach "London Evening Standard" James Bendle z Uniwersytetu w Glasgow.
Z badań przeprowadzonych przez naukowców wynika, że tropikalne rośliny, w tym palmy, rosły na wybrzeżu Antakrtydy 52 miliony lat temu. Średnia temperatura powietrza wynosiła tam wówczas nawet 20 stopni Celsjusza.
Co było powodem tak łagodnego klimatu na mroźnym dziś kontynencie? Dwukrotnie wyższy niż obecnie poziom dwutlenku węgla w atmosferze. Naukowcy na łamach "Nature" ostrzegają, że wkrótce Antartyda może ponownie stać się kontynentem wolnym od lodu. Powód? Coraz większa emisja dwutlenku węgla powodująca ocieplenie powietrza i topnienie lodu.

Źródło: "Huffington Post"