Antonina, córka zamordowanego Pawła Adamowicza, wygłosiła przejmujące pożegnanie z tatą
Antonina, córka zamordowanego Pawła Adamowicza, wygłosiła przejmujące pożegnanie z tatą Screen z gdansk.pl

– Drogi, najdroższy tatulku... chcę ci dziś podziękować za całe twoje życie, za życie, które spędziłeś z nami – zaczęła łamiącym głosem córka Pawła Adamowicza, Antonina. Niemal wszystkim osobom zebranym na mszy pogrzebowej w Bazylice Mariackiej w Gdańskiej pociekły łzy wzruszenia.

REKLAMA
– Chcę ci dziś podziękować za nasze wieczorne spacery z twoim ulubionym pieskiem Zeusem – kontynuowała swoje pożegnanie Antonina. Podziękowała tacie za nauczenie jej miłości do książek, historii, ciekawości świata. – Za to, że zawsze miałeś czas, by wytłumaczyć mi sprawy, których nie rozumiałam – mówiła w czasie uroczystej mszy. Podziękowała za wspólne rozmowy i poświęcony jej i siostrze czas. Podkreśliła, że był zawsze punktualny, pracowity i zorganizowany.
Antonina Adamowicz

Dziękuję ci za nasz ostatni wspólny urlop. Inny niż wszystkie, który spędziliśmy dwa tygodnie sami, bez znajomych, bez obowiązków - tylko ty i my. Cała rodzina.
Dziękuję za nasze ostatnie rozmowy, w których przedyskutowaliśmy moje plany na przyszłość. Zrobię wszystko, by je zrealizować.
Kocham cię bardzo i wiem, że ani ja ani nikt tutaj z zebanych nei zapomni o tobie.
Proszę opiekuj się nami i całym Gdańskiem tam w niebie.

Przed córką na mównicy pojawiła się żona zamordowanego prezydenta. "Dzisiaj wszyscy musimy zrobić rachunek sumienia: co robiliśmy, gdy obok nas działo się zło?" – powiedziała Magdalena Adamowicz. Wyraziła też nadzieję, że z tej śmierci będzie płynąć dobro: "Że podziały zaczną się zacierać, że skończy się fala nienawiści".