
Edyta Pazura postanowiła obnażyć hipokryzję celebrytów w kontekście poruszanej ostatnio walki z mową nienawiści. Na swoim blogu opisała to zjawisko na podstawie własnych traumatycznych przeżyć. Wcześniej znane osoby krytykowały publicznie ją i jej męża Cezarego, a teraz walczą z hejtem.
W swoim wpisie Pazura przypominała aferę z "Różańcem do granic". Małżeństwo Pazurów zalała fala hejtu. Nie tylko ze strony "zwykłych" internautów, ale i popularnych osobistości.
"Jesteśmy wyzywani na każdym portalu społecznościowym. Wyśmiewa nas Saramonowicz, Korwin-Piotrowska czy Jerzy Stuhr. Każdy ich wpis wywołuje lawinę kolejnego hejtu. Ich profile społecznościowe zalewa upadlająca mieszanka wyzwisk w naszą stronę, a my zaczynamy dostawać na skrzynki mailowe groźby ataku czy śmierci..." – napisała. Pazura wyznała też, jak się wtedy czuła.
" Chwytano się wszystkiego, aby skutecznie akcję ośmieszyć. Oczywiście najwięcej do powiedzenia mieli ci, którzy z wiarą tak się mają, jak ja z podróżą na Marsa" – zauważyła.
Ataki jednak przychodziły też od "braci w wierze". "'No jak to możliwe, że rozwodnik z trzecią żoną śmie modlić się na NASZYM RÓŻAŃCU?!' – grzmieli wszyscy ci, którzy dopiero co wyszli z wieczornej mszy w kościele" – wspomina żona popularnego aktora. Opisała też swoje refleksje na temat odbywających się po zabójstwie Pawła Adamowicza marszów przeciwko mowie nienawiści.
Edyta Pazura szczególnie skrytykowała Karolinę Korwin-Piotrkowską. "Gdyby dzisiaj Pani Korwin-Piotrowska i Pan Kin zadzwonili do mnie, tak jak zrobili to 12 lat temu, tylko po to, żeby ponabijać się publicznie z małolaty, to myślę, że obydwoje puszczaliby teraz bańki z plasteliny… Włóczyłabym ich tak długo po sądach, póki publicznie nie przeprosiliby, nie tylko mnie, ale całą moją rodzinę, którą Pani Piotrowska miała śmiałość nazwać 'patologiczną i psychiatryczną" – napisała.
"Jeżeli 'specjalista od mediów' obraża publicznie aktora czy sportowca, to jak zwykły użytkownik internetu może postąpić? Skoro wolno innym, to anonimowemu Panu Kowalskiemu nie zadrży nawet ręka przy klawiaturze..." – zauważyła Pazura. Cały wpis możecie przeczytać pod tym adresem.
