
Niektórzy faceci mają co jakiś czas TE dni - są wtedy marudni i strzelają irracjonalne fochy. Nie zdają sobie sprawy, że mogą być ofiarą "męskiego okresu". – Mężczyzna podlega pewnym cyklom, ale nie takim rytmicznym i przewidywalnym jak kobiety – przyznaje w rozmowie z naTemat seksuolog, dr Stanisław Dulko.
IMS (Irritable Male Syndrome), czyli Syndrom Poirytowanego Samca, nawiązuje nazwą do kobiecego PMS (Premenstrual Syndrome - zespół napięcia przedmiesiączkowego). Ma podobne objawy, też występuje w cyklach, ale z zupełnie innego powodu - odpowiada za niego testosteron. No i mężczyźni nie mają krwawienia.
Faceci jak barany O męskim okresie dowiedziałem się przypadkowo, tak jak kolega, który uświadomił mi istnienie takiej przedziwnej przypadłości. Co prawda sam zauważałem u siebie niespodziewane spadki nastroju lub wzrost wrogości do świata, ale uważałem, że to efekt pogody, niewyspania lub po prostu – bo tak. Przyczyna jednak może leżeć gdzie indziej.
– Miałem doła. W ogóle czułem się marudny i zniechęcony w takim stopniu, że aż byłem uciążliwy sam dla siebie. Podzieliłem się z moją koleżanką moim stanem. Ona odparła, że teraz ma tak samo – zwierzył się mój trzydziestoletni znajomy. – Jednak ona wiedziała dlaczego ma takie samopoczucie. Ma tak zawsze, kiedy ma okres. I bum. Wyszło na to, że może ja też mam – przyznaje. Zaobserwował u siebie dwa okresy - jeden dwumiesięczny, a drugi roczny.
Później poszperał w sieci i okazało się, że coś takiego jak "męski okres" funkcjonuje w medycynie, choć nie jest to oficjalnie wpisane do ksiąg lekarskich w rozdziale o homo sapiens. Zaobserwowano go najpierw u samców... baranów. Odkrył to zwierzęcy behawiorysta z Edynburga - Lincoln A. Gerald (link do badań).
"Mężczyzna, który – z powodów zawodowych – wiele czasu spędzał z owcami, zauważył, że zachowanie samców podlega bardzo widocznym zmianom. Te same zwierzęta, które w lecie tętnią życiem i pewnością siebie, w okresach jesienno-zimowych zmieniają się w barany wycofane, wystraszone i humorzaste" – czytamy na stronie hellozdrowie.pl.
Powodem takiego zachowania były wahania poziomu testosteronu. Badania pokazały, że podobnie mają samce reniferów, jeleni i słoni. Co z ludźmi? Niektórzy naukowcy uznają, że (jakkolwiek to brzmi) mężczyźni nie różnią pod tym względem od baranów.
Tomasz Borejza
Hellozdrowie.pl
Nawet co czwarty mężczyzna ma okres Po 40 latach doświadczeń i przepytaniu w tym czasie 10 tysięcy mężczyzn, dr Jed Diamond stwierdził, że płeć brzydka też podlega cyklom hormonalnym - jak kobiety . Ten uznany amerykański psychoterapeuta zresztą zidentyfikował i spopularyzował nazwę IMS.
Jakie wnioski wynikają z jego pracy? Poziom testosteronu zmienia się nawet 5 razy w ciągu godziny, mężczyźni mają go więcej nad ranem, a mniej wieczorem, różni się też w zależności od pór roku - najwyższy jest w listopadzie, najniższy w kwietniu. Dodatkowo, wbrew powszechnej opinii, faceci stają się agresywni, kiedy ich poziom testosteronu spada, a drażliwość, depresja i wycofanie biorą się z niedoboru hormonu.
Męski okres może mieć nawet 26 proc. mężczyzn – tak wynika z badania przeprowadzonego na 2400 respondentach (połowa to kobiety, a połowa mężczyźni). Tylu właśnie facetów potwierdziło regularne objawy podobne do PMS. Aż 58 proc. badanych kobiet to potwierdza!
Najbardziej zaskakujące jest to, że ok. 5 proc. przepytanych facetów miało... skurcze podobne do bólów menstruacyjnych i to tak silnych, że musieli się ratować lekami. Z kolei 12 procent facetów w czasie swojego okresu przywiązuje większą wagę do... swojej wagi. Cześć poprawia sobie humor zakupami.
Co więcej - mężczyźni częściej narzekają na swoje objawy niż kobiety! Może to wynikać z różnic w progach bólu - kobiety mogą znieść większy w dłuższym czasie. Dobry przykład to "śmiertelna" choroba dla wielu facetów jaką jest przeziębienie.
U facetów też są cykle, ale to sprawa indywidualna W czasie "okresu" facetom odbija palma w różny sposób - mają huśtawki nastrojów, są sfrustrowani, przewrażliwieni, wycofani, mają obniżone poczucie własnej wartości i skłonności do depresji. Najgorsze jest to, że IMS ciężko jest przewidzieć, bo wszystko dookoła ma wpływ na poziom testosteronu.
– Mężczyzna podlega pewnym cyklom, ale nie takim rytmicznym i przewidywalnym jak kobiety – przyznaje w rozmowie z naTemat seksuolog, dr Stanisław Dulko. – Niektórzy mężczyźni mają okresy przyrostu energii, nastroju czy popędu, a potem nagle wkrada się cisza i staje się spokojniejszy, bardziej opanowany – dodaje.
Nie da się jednak dokładnie określić, jak bardzo jest to uzależnione od innych czynników. – Na ile jest to związane z cyklem dobowym, rytmem obrotu Ziemi i innymi kosmicznymi zjawiskami – mówi pół żartem, pół serio mój rozmówca. Na pewno jest to związane z porami roku. – Chodzi o stopień nasłonecznienia, który wpływa na strukturę neurohormonalną – tłumaczy.
Danych, które mogą wpływać na nastrój jest zbyt dużo. Do tego dochodzą uwarunkowania genetyczne, nabyte choroby jak cukrzyca czy stres wynikający z pracy zawodowej. Pewnie są też faceci, którzy mają zawsze wspaniały humor i nic nie jest im go w stanie popsuć.
Na męski okres najlepsze... piwo Męski okres jest więc sprawą zupełnie indywidualną. Mój rozmówca przyznaje, że może zależeć nawet od rodowodu.
– W zeszłym tygodniu mieliśmy fatalną pogodę, spytałem więc swojego pacjenta z grzeczności "Jak się czuje?". Odpowiedział: "To jest moja pogoda". Jego przodkowie pochodzą ze Skandynawii, gdzie ludzie są przystosowani do takiej aury. Zdradził, że źle się czuje w ciepłych kurortach wakacyjnych. Mówił, że wakacje z rodziną w Hiszpanii czy Włoszech "to najgorszy okres w życiu" – opowiada mi dr Dulko.
"Nasz okres jest nieprzewidywalny, może to być jeden dzień raz na pół roku, a równie dobrze 3 tygodnie z rzędu. Za każdym razem jest inaczej" – opowiada na blogu Adrian Kwiatkowski. Uważa, że męski okres jest gorszy od kobiecego.
Adrian Kwiatkowski
Jak ma się zachowywać kobieta, gdy jej facet ma humorki? Normalnie, jak w przypadku "tych dni", które u obu płci mają podobny przebieg. Nie drażnić, nie drążyć, a zdaniem blogera - zamiast czekolady, można zaserwować piwo: "Ten złoty napój jest lekarstwem na całe zło, jedna, może dwie butelki i ciśnienie schodzi. Ból znika, kurwica przemija". Naukowcy jednak doradzają ograniczenie używek i zdrowszy tryb życia, która ma wpływ na poziom testosteronu.
Dyskusja wśród naukowców trwa, a przykłady kliniczne przeczą "męskiemu okresowi". Coś jednak musi być na rzeczy, skoro faceci otwarcie przyznają się do momentów słabości.
