
Michał Tusk wywołuje niemalże tak duże emocje jak jego ojciec. Po dzisiejszym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", w internecie pojawił się szereg złośliwych komentarzy pod adresem syna premiera.
Po aferze związanej z nepotyzmem w PSL wraca sprawa Michała Tuska. Ten, po odejściu z "Gazety Wyborczej" dostał pracę w gdańskim porcie lotniczym. Dziś po raz kolejny musi się z tego tłumaczyć. Tym razem na łamach swojego dawnego pracodawcy informuje, że przez kilka miesięcy pracował dla OLT Express, o czym już dziś informowaliśmy.
Michał Tusk nie pracował w firmie grupy OLT, która upadła. Pomimo to, mówi iż "był autentyczni wkurzony, że dostał przelew". Między innymi to stwierdzenie stało się przedmiotem drwin z syna premiera na łamach internetu.
Internauci dosyć jednoznacznie oceniają dzisiejszą publikację "Wyborczej". Są to dla wielu osób "działania wyprzedzające".
Blogerka
Internauta
Dziennikarz
"Obserwator cudów Tuska"
