
Piotr Adamowicz w wywiadzie dla Onetu przyznaje, że rodzina zamordowanego prezydenta Gdańska początkowo w ogóle nie chciała oficjalnego pogrzebu Pawła Adamowicza. Woleli, aby to była prywatna, skromna uroczystość. Przekonano ich jednak, że Adamowicz był zbyt ważny dla Gdańska – dlatego organizacją pogrzebu zajęło się miasto w porozumieniu z rodziną. Ale nie wszystkie władze państwowe - jak mówi Piotr Adamowicz - potrafiły się w tej sytuacji zachować.
– Odpowiedź rodziny była zdecydowana - nie – mówi Piotr Adamowicz. Przyznaje, że później rozmów było jeszcze kilka, m.in. ustalono, że w uroczystościach nie będzie uczestniczyć żadna kompania reprezentacyjna, a skromna asysta wojskowa. Wszystkie ustalenia - jak mówi Adamowicz - zostały dotrzymane. – Mogę powiedzieć, że działania KPRM Morawieckiego to pełen profesjonalizm – przyznaje.
W związku z podtekstem politycznym, pewne rzeczy należało uzgodnić. I z KPRM zostało to uzgodnione. A co do Kancelarii Prezydenta — nie chcę się wypowiadać.
