
Lech Wałęsa, tak jak po poprzedniej publikacji "Gazety Wyborczej", skomentował nowe "taśmy Kaczyńskiego". Tym razem napisał krótko, ale bardzo dosadnie na Twitterze o współpracy z braćmi Kaczyńskimi w czasach, gdy był prezydentem Polski.
REKLAMA
"Gazeta Wyborcza" opublikowała drugą część "Taśm Kaczyńskiego". Prezes wyjaśnia, że w związku z budową wież na terenach należących do spółki Srebrna mogą pojawić się sugestie, że to on buduje wieżowiec, w związku z czym miałby być "niezwykle bogatym człowiekiem". – Nie możemy sobie na to pozwolić – tak tłumaczył rezygnację z budowy wieżowca.
"Teraz już wiecie, dlaczego obu Kaczyńskich wyrzuciłem z pracy" – napisał w komentarzu były prezydent na Twitterze. Równie dosadnie komentują to obserwujący profil byłego prezydenta na Twitterze. "Dobra decyzja Panie Prezydencie"; "Przepraszam Panie prezydencie, ale po jaką cholerę Pan ich przyjmował. W pośredniaku było ich miejsce..." –piszą w komentarzach.
Pierwszą część Taśm Kaczyńskiego "GW" opublikowała we wtorek. Na nagraniach słychać jak prezes PiS negocjuje z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem inwestycję spółki Srebrna, czyli dwa 190-metrowe wieżowce, z których zaplecze partyjne PiS w przyszłości miałoby czerpać profity.
Wtedy Lech Wałęsa także zabrał głos. "Kaczyński chciał mieć swoją wieżę i nagrali go jak chłopca. Dobre" – napisał były prezydent na Twitterze.
