"Piekło wyborów" to anglojęzyczny wybór tekstów historyków na temat antysemityzmu w Polsce. Historycy oburzają się, że proporcje w niej są zaburzone, a Polacy pokazani są jako szmalcownicy, szabrownicy i antysemici. Ministerstwo nie zgadza się z taką oceną.
MSZ chce, by polskie ambasady na całym świecie promowały książkę "Inferno of Choices. Poles and Holocaust" (Piekło wyborów. Polacy i Holocaust). Jak podaje "Rzeczpospolita", aż pięć spośród siedmiu opracowań stawia Polaków w negatywnym świetle. Jednak MSZ nie podziela tej opinii.
Marcin Bosacki
rzecznik MSZ
Ministerstwo podkreśla, że książka ma pozytywną opinię Instytutu Yad Vashem i środowisk żydowskich. Jednak nie wszystkie nasze placówki za granicą podporządkowały się zaleceniom z Warszawy. Elektroniczną wersję publikacji można pobrać między innymi ze stron placówek w USA, Hiszpanii czy Niemczech.
Zobacz też: Niemcy ratują UE, bo chcą zadośćuczynić za Holocaust? "To się wszystkim opłaca"
"Inferno of Choices" krytykują historycy. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" prof. Bogdan Musiał ocenia, że przypadki szmalcownictwa "nie są rzucone na szerokie tło". W książce brakuje wyraźnego zaznaczenia, że były to incydenty, a wielu Polaków pomagało Żydom, pomimo zagrożenia karą śmierci. Jego opinię podziela Piotr Gontarczyk z Instytutu Pamięci Narodowej, zarzucając autorom ideologizację i wyciąganie nieuprawnionych wniosków.
Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej"


