Tajemnicze zniknięcie żony Birgfellnera. Wiadomo, jaka czeka ją przyszłość po aferze taśmowej

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w towarzystwie kuzyna - Jana Marii Tomaszewskiego, ojca Karoliny Wiktorii Marii Tomaszewskiej.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w towarzystwie kuzyna - Jana Marii Tomaszewskiego, ojca Karoliny Wiktorii Marii Tomaszewskiej. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta
Karolina Tomaszewska to córka bliskiego kuzyna prezesa PiS i ważna bohaterka taśm Kaczyńskiego. To jej mąż Gerald Birgfellner oskarżył prezesa PiS o oszustwo, a wcześniej potajemnie nagrywał biznesowe negocjacje w sprawie budowy dwóch wieżowców. Tomaszewska brała w rozmowach udział jako tłumaczka. Wszyscy zadają sobie pytanie, co się z nią dzieje. Jeden z tabloidów twierdzi, że ma odpowiedź.

"Fakt" ustalił, że Tomaszewska od listopada przebywa na zwolnieniu lekarskim i unika kontaktów towarzyskich. Ma jednak zachować trzy intratne posady u europosłów PiS. Jej ojciec i Jarosław Kaczyński nie żywią do niej urazy, że ściągnęła kłopoty na lidera PiS i partię.

Żona Birgfellnera od lat pracuje w Parlamencie Europejskim. Była asystentką Janusza Wojciechowskiego. Ten przeszedł jednak do Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Tomaszewska pracuje na tym samym stanowisku u trojga europosłów PiS: Jadwigi Wiśniewskiej, Zbigniewa Kuźmiuka i Stanisława Ożoga. Pracuje łącznie na 0,6 etatu.

"Fakt" rozmawiał z całą trójką europosłów i nikt nie zamierza pozbawiać Tomaszewskiej pracy, choć mogło się wydawać inaczej, gdy wyszło na jaw, że jej mąż Gerald Birgfellner nagrywał prezesa PiS.

Zbigniew Kuźmiuk powiedział, że jego asystentka nie daje znaku życia ze zwolnienia lekarskiego. Także Ożóg zapewnia, że od połowy listopada nie ma z nią żadnego kontaktu. Z kolei Wiśniewska bardzo chwali swoją współpracowniczkę.

Inni nie chcą o Tomaszewskiej rozmawiać. – Zwariowała pani? O rodzinie prezesa mam mówić? To wyrok! – mówi anonimowo rozmówca tabloidu z PiS. – Ja mam stan przedzawałowy! Proszę mnie nie pytać – dodaje inny.

Z oświadczenia, które wydał ojciec Karoliny Jan Maria Tomaszewski wynika, że jedynym winnym ma zostać uznany Gerald Birgfellner. – Moja córka była na spotkaniu tylko jako tłumacz, nie jest żadnym biznesmenem – powiedział w rozmowie z Faktem Tomaszewski.


Szerzej o Karolinie Tomaszewskiej pisała dziennikarka naTemat Daria Różańska. Zdaniem niektórych to, że absolwentka zoologii pracuje w Parlamencie Europejskim jest zasługą wuja, inni są zdania, że jej bronią są kompetencje.

źródło: "Fakt"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...