Morawiecki został zapytany o swoją ulubioną grę komputerową. Wybrał tytuł sprzed prawie 40 lat

Premier Mateusz Morawiecki przyznał się w co grał w przeszłości.
Premier Mateusz Morawiecki przyznał się w co grał w przeszłości. Fot. Twitter.com / @PremierRP
Premier Mateusz Morawiecki niespodziewanie pojawił się na targach Intel Extreme Masters w Katowicach. Po obejrzeniu kilku ekspozycji przyszedł czas na jego przemowę i odpowiedzi na pytania. Jedno z nich dotyczyło jego przeszłości i sfery prywatnej.


– Cieszę się bardzo, że Polska wyrasta na taką potęgę w grach komputerowych, w tej nowej właśnie dziedzinie, która na pewno jest niezwykle istotna dla rozwoju, kreatywności, nowych branż – powiedział premier Mateusz Morawiecki na IEM w Katowicach.


Wcześniej szef rządu przyglądał się turniejowi w Starcrafta II oraz zwiedził wystawę IEM Expo, na której można było zobaczyć m.in. scenę do gry Fortnite oraz najmniejsze kino świata. Po przemówieniu przyszedł czas na pytania. Jedno z nich wprawiło premiera w zakłopotanie. Zapytano Mateusza Morawieckiego o ulubioną grę, a ten miał mały problem z odpowiedzią na to pytanie.

– Sam kiedyś, muszę się przyznać ze skruchą, w sensie wobec tych, którzy uważają, że to jest strata czasu. Też grałem w takie gry komputerowe, ale to było dawno temu nazywała się "Dig Dug" i ta moja gra, taki potworek, który pożerał tego głównego bohatera, czyli gonił mnie. Dochodziłem do jakiś bardzo wysokich poziomów – powiedział nieco zmieszany Morawiecki.


Szybko jednak wrócił ze sfery prywatnej do politycznych tonów, w których czuje się swobodniej i stwierdził, że jego ulubioną grą "jest gra w której jest 40 milionów postaci, (...) ma się tylko jedno życie i w tej grze chodzi o to, żeby Polska zaszła na jak najwyższy poziom gospodarczy".

Dla zainteresowanych "Dig Dug" to gra zręcznościowa wydana w 1982 roku na automaty do gry przez firmę Namco w Japonii i przez Atari na zachodzie. Gracz wciela się w postać kopiącą podziemne tunele. Celem gry jest wyeliminowanie potworów zamieszkujących podziemia poprzez zrzucanie na nie kamieni.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Renault 0 0Łatwiejsza jazda. W tym modelu kierowca poczuje, co to znaczy prawdziwe wsparcie
INNPoland 0 0Wielka awaria w popularnym banku. Niektórym klientom wyzerowało konta
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu
WYWIAD 0 0"Zachowanie Klarenbacha było chamskie". Posłanka Wiosny wyjaśnia, dlaczego uparcie chodzi do TVP
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nie chcemy nudy, chcemy DRAMY. Ten odcinek "Rolnik szuka żony" zaspokoił odwieczną ludzką potrzebę
RECENZJA 0 0Bez coming outu Elsy, ale wciąż "ma tę moc". O "Krainie lodu 2" znów będzie głośno