Znów kolizja z udziałem rządowego auta. Skoda należąca do SOP najechała na prywatny samochód

Do kolizji z udziałem skody należącej do SOP doszło na moście Łazienkowskim na wysokości Wału Miedzeszyńskiego. Na zdjęciu lutowa kolizja w Zakręcie pod Warszawą.
Do kolizji z udziałem skody należącej do SOP doszło na moście Łazienkowskim na wysokości Wału Miedzeszyńskiego. Na zdjęciu lutowa kolizja w Zakręcie pod Warszawą. Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta
Na Moście Łazienkowskim zderzyły się dwa samochody. Jeden z nich należy do Służby Ochrony Państwa. Do kolizji doszło po godz. 9 rano nad Wałem Miedzeszyńskim na jezdni w kierunku centrum – podało tvnwarszawa.pl.


Skoda najechała na peugeota. Oba auta zostały uszkodzone i zabrane na lawetę – relacjonował dziennikarz tvnwarszawa.pl. Informacje potwierdziła już stołeczna policja.

Skoda, co przyznała już także Służba Ochrony Państwa, należała właśnie do niej. Według informacji SOP, w pojeździe, który uczestniczył w kolizji, nie było osób ochranianych.
Do kolizji z udziałem aut SOP dochodzi ostatnio często. W lutym w Zakręcie pod Warszawą funkcjonariusz SOP nie zachował należytej ostrożności. Auto wjechało na skrzyżowanie na światłach zmieniających się na czerwone.

Toyota uderzyła w auto SOP jadące na czele kolumny. Kolumna poruszała się na sygnale. Dwoje dzieci, które jechały toyotą, trafiło na badania do szpitala. Kierowcę ukarano wtedy mandatem w wysokości 300 zł.

źródło: TVN Warszawa
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
#SkuteczniePosprzatane 0 0Znamy wyniki akcji #SkuteczniePosprzatane. Organizatorzy przygotowali ogromną niespodziankę
NSC 0 0National Sales Congress po raz trzeci na Narodowym. Motyw przewodni ma wiele wspólnego ze sportem
0 0Poważne oskarżenia Edyty Górniak. Wyjaśniła, czym były "podziękowania" Cleo
0 0Youtuber z kolegą nagrał jak jedzie 300 km/h i udawał, że to nie w Polsce. Szybko go namierzono
Reserved 0 0Top modelka w kampanii Reserved. Promuje kolejną odsłonę projektu ReDesign
Gutek 0 0Zachwyca się nim Tarantino. Oto 5 powodów, dla których trzeba zobaczyć najbardziej szalonego laureata Złotej Palmy