Brandon Howard ma długi w Polsce?
Brandon Howard ma długi w Polsce? Zrzut ekranu z YouTube.com / MJMedia09 Returns

Syn Michaela Jacksona ma w Polsce niezapłacone rachunki. Chodzi o 15 tys. zł, bo tyle kosztował pobyt Brandona Howarda w Warszawie. Jak donosi "Super Express", piosenkarz miał miesiącami unikać kontaktów z menadżerami hotelu, w którym się zatrzymał oraz agencją odpowiedzialną za jego wizytę w Polsce.

REKLAMA
Brandon Howard był niedawno gościem jednego z warszawskich hoteli. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że syn Michaela Jacksona przy wyjeździe nie uregulował rachunku. Chodzi o 15 tys. zł za zakwaterowanie, masaże, prywatnego kierowcę oraz za obsługę medialną. Na biednego przecież nie trafiło, więc dlaczego tak zrobił?
"Super Express" skontaktował się z menadżerami artysty, żeby wyjaśnić całą sprawę. Amerykanie twierdzą, że nie wiedzieli o zaległościach, a winą za całą sprawę obarczają polską agencję.
– Zostaliśmy zaskoczeni roszczeniami od poprzedniego przedstawiciela PR. Wszystko zostanie załatwione w przyszłym tygodniu. Jesteśmy zaskoczeni tą sytuacją i tym, jak się ona zakończyła dla poprzedniego teamu – informuje tabloid Brian Foster z zespołu menedżerskiego Howarda. Jako dowód Foster przytacza treść umowy, jaką jego poprzednicy zawarli z polską agencją.
– Mamy umowę, w której jest napisane, że Howard zapłaci sobie za bilet lotniczy, a promotorzy będą odpowiedzialni za wszystkie inne koszty. Jego bilet lotniczy z Chin do Polski kosztował prawie 15 tys. dolarów. Natomiast koszty polskich promotorów wyniosły tylko 1,6 tys. zł. Mamy rachunki za bilet lotniczy. Howard nie podejmował tych decyzji – tłumaczy się agent.
Ostatnie miesiące nie są łatwe dla bliskich Michaela Jacksona. Ma to związek z coraz silniejszą presją opinii publicznej na temat doniesień dot. czynów pedofilskich piosenkarza. Sytuacja zabrnęła do tego poziomu, że radiostacje na całym świecie przestają puszczać muzykę Jacksona.
źródło: "Super Express"