Aleksandra Shelton nie będzie walczyć dla Polski po konflikcie z PZS. Wybrała USA.
Aleksandra Shelton nie będzie walczyć dla Polski po konflikcie z PZS. Wybrała USA. Fot. Facebook.com / Aleksandra Shelton

Aleksandra Shelton (wcześniej Socha) to doświadczona szermierka, czterokrotna uczestniczka igrzysk olimpijskich, medalistka mistrzostw świata i mistrzostw Europy w szabli. Przez to, że władze polskiego związku zostawiły ją bez wsparcia, od stycznia 36-letnia zawodniczka reprezentuje już Stany Zjednoczone.

REKLAMA
– 24 czerwca 2017 roku zostałam mamą. Miałam więc przerwę w uprawianiu mojego ukochanego sportu, choć byłam aktywna fizycznie bardzo długo, do siódmego miesiąca ciąży – powiedziała Aleksandra Shelton dla WP Sportowe Fakty.
Zawodniczka przyznała, że w swojej dyscyplinie straciła więcej niż sezon. – Nie otrzymałam wsparcia po przerwie macierzyńskiej ze strony polskiego związku, które pozwoliłoby mi na powrót do wysokiej formy i walki na arenie międzynarodowej – ujawniła.
Dlatego 36-latka oświadczyła, że od 3 stycznia reprezentuje już Stany Zjednoczone. W swoim wpisie na Facebooku nie ukrywa, że ta decyzja była dla niej najtrudniejsza w całej sportowej karierze. "W życiu nic nie jest zagwarantowane, ale chodzi o to, aby dać sobie szansę... 'być'" – dodała.
Wysoka cena za odejście
Shelton ma podwójne obywatelstwo dzięki małżeństwu z Amerykaninem. W wywiadzie wspomniała, że polski związek tak naprawdę nie wspierał jej nigdy. Nawet wtedy, kiedy zdobywała medale dla naszego kraju. – Ale kiedy postanowiłam odejść, to chcieli mnie ukarać – powiedziała. Ze słów zawodniczki wynika, że polski związek wyliczył sobie kwotę 43 tysięcy euro za to, że uzyskała pozwolenie na dołączenie do kadry USA.
– To potężna kwota. Sumując moje stypendium, które w Polsce pobierałam, to musiałabym odkładać wszystko, co do złotówki, przez pięć lat. Mimo upływu czasu to dla mnie wciąż trudny i drażliwy temat. Nawet nie chcę sobie tego przypominać. Ostatecznie polski związek otrzymał to, co chciał – zapewniła.
Portal WP Sportowe Fakty od kilku dni próbował uzyskać komentarz w sprawie ze strony Polskiego Związku Szermierczego, ale do tej pory działacze nie przedstawili swojego stanowiska.