
Organy ścigania cały czas poszukują Marka Falenty. Biznesmen od października miał być w więzieniu, gdzie pokutowałby za tzw. aferę taśmową. Media z kolei podają różne wersje miejsc jego pobytu. Portal Onet.pl spekuluje, że Falenta jest nadal w Polsce, z kolei "Rzeczpospolita" mówi, że wyjechał za granicę. Oba media powołują się na informacje policji.
REKLAMA
Falentę czeka 2,5-roczna odsiadka za aferę taśmową związaną z lokalem "Sowa i Przyjaciele", ale nie spieszno mu do odbycia kary. Biznesmen od października unika wymiaru sprawiedliwości i do tej pory wychodzi mu to bardzo dobrze.
Wysłano za nim nawet list gończy i wpisano go do Systemu Informacyjnego Schengen. Dlatego jakakolwiek kontrola drogowa za granicą w strefie Schengen może go zdemaskować. Ten argument nie zniechęcił jednak "Rzeczpospolitej", która powołując się na informacje policji stwierdziła, że Falenta przebywa za granicą.
Natomiast portal Onet.pl podaje inną, rozbieżną do ustaleń gazety informację, że biznesmen cały czas przebywa w Polsce. Mało tego, według informacji, które portal zdobył od policji, śledczy są nawet na tropie Falenty i "depczą mu po piętach". Niewykluczone jest jednak, że biznesmen będzie próbował uciec za granicę. Cały czas nie wiadomo więc, kto ma rację i... czy w ogóle ktokolwiek.
źródło: Onet.pl
