
Do wyborów do polskiego parlamentu jeszcze ponad pół roku, ale prawicowi publicyści już snują wizję możliwej wygranej zjednoczonej opozycji i tego, co będzie się działo później. Tym razem swoimi przewidywaniami podzielił się Jerzy Jachowicz, który kreśli wizję "ścinania głów".
REKLAMA
Niezłe wyniki sondażowe Koalicji Europejskiej odebrały trochę pewności prawicowym publicystom, co pokazuje najnowszy felieton Jerzego Jachowicza na portalu wPolityce.pl. Publicysta twierdzi co prawda, że "założenia o zwycięstwie nad PiS dziś wydają mi się mało realne", ale jednocześnie kreśli apokaliptyczną wizję zemsty opozycji, za którą odpowiedzialni mieliby być prof. Wojciech Sadurski lub Borys Budka.
"Od tygodnia cały czas się waham. Budka czy Sadurski. Poseł Borys czy profesor Wojciech. Kto powinien zostać ministrem sprawiedliwości w nowym rządzie koalicyjnym, jaki powstanie po ewentualnej wygranej Koalicji Obywatelskiej z PiS w jesiennych wyborach parlamentarnych" – zastanawia się Jachowicz, przywołując nazwiska wiceszefa PO i profesora otwarcie opowiadającego się przeciwko "dobrej zmianie" w sądach.
"Obydwaj będą ścinać głowy. Tylko profesor w nieco bardziej łagodnym stylu. Nie będzie wsadzał do więzienia wszystkich pisowców winnych zniszczenia państwa, jak chcieliby Schetyna, Neumann czy wspomniany Budka. Poprzestanie na kilku. Być może wystarczą kamieniołomy, a czasami tylko napiętnowanie przez sąd winnych popełnienia naruszeń prawa" – takie wyobrażenia Polski po przegranej PiS snuje Jachowicz.
Ta publicystyczne łamańce z mediów braci Karnowskich skomentował jeden z wymienionych w nich "ścinaczy głów".
"Tylko, że Poseł Budka będzie ścinał głowy szybko i bezboleśnie, a ja - z dużym natężeniem okrucieństwa. Chociaż Jachowiczowi odpuszczę, z powodu niepełnego rozpoznania przez denata swych czynów" – napisał prof. Sadurski.
źródło: wPolityce.pl
