I znowu zgrzyt. Po życzeniach Dudy dla Zełenskiego na południu przypomnieli sobie, jak to było z Čaputovą

Andrzej Duda pogratulował prawdopodobnemu zwycięzcy wyborów prezydenckich na Ukrainie Wołodymorowi Zełenskiemu już po ogłoszeniu sondażowych wyników exit poll.
Andrzej Duda pogratulował prawdopodobnemu zwycięzcy wyborów prezydenckich na Ukrainie Wołodymorowi Zełenskiemu już po ogłoszeniu sondażowych wyników exit poll. Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta
Andrzej Duda pogratulował w niedzielę zwycięzcy wyborów na Ukrainie Wołodymyrowi Zełenskiemu. Nie czekając na oficjalne wyniki wyborów, od razu zaprosił go do Polski. Nasi południowi sąsiedzi przypomnieli sobie przy tej okazji, jak Duda zachował się przed trzema tygodniami po wyborze nowej słowackiej prezydent.


Na Południu ciągle czują niesmak
Dziennikarz czeskiego serwisu iRozhlas.cz Filip Harzer donosi opinii publicznej za naszymi południowymi granicami, że w przypadku wyborów na Ukrainie polska głowa państwa zachowała się zupełnie inaczej, niż po rozstrzygnięciu walki o prezydenturę na Słowacji. "Ciekawe! Z gratulacjami dla liberalnej Zuzany Čaputovej prezydent Polski Andrzej Duda czekał na ogłoszenie oficjalnych wyników. Wołodymyrowi Zełenskiemu pogratulował po exit poll" – wymownie zwrócił uwagę Harzer.
Jak informowaliśmy w naTemat.pl, Duda był jednym z ostatnich europejskich przywódców, którzy pogratulowali zwycięstwa Čaputovej. Oficjalnie tłumaczono to właśnie koniecznością poczekania na oficjalne wyniki wyborów. Na południu w takim zachowaniu władz w Warszawie dopatrywano się jednak zwyczajnego afrontu wobec polityczki, która reprezentuje poglądy odmienne od "dobrej zmiany".

Nowy prezydent Ukrainy
Wołodymyr Zełenski wygrał wybory prezydenckie na Ukrainie z ogromną przewagą. Zdobył ponad 73 proc. głosów. Dotychczasowego prezydenta Petro Poroszenkę poparło tylko 25 proc. wyborców. Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy podała, że głowa państwa zadzwoniła do zwycięzcy wyborów z gratulacjami.

"Pragnę zapewnić Pana, że Polska jest gotowa do dalszej wszechstronnej pomocy Ukrainie w sferze bezpieczeństwa i reform państwowych. Może Pan liczyć na moje osobiste zaangażowanie w tej sprawie" – napisał prezydent Andrzej Duda w liście gratulacyjnym skierowanym do Wołodymyra Zełenskiego.41-letni Wołodymyr Zełenski to zupełnie nowa postać na scenie politycznej Ukrainy. Największą popularność osiągnął w 2015 roku, gdy w serialu komediowym "Sługa narodu" zagrał nauczyciela historii, który przypadkiem został prezydentem Ukrainy. Zdaniem znawców ukraińskiej polityki, za jego plecami stoi potężny oligarcha Ihor Kołomojski, który od lat jest skonfliktowany z ustępującym prezydentem Petro Poroszenką.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...