
Jerzy Buzek wziął udział w akcji zbierania śmieci. Cel szczytny, jednak internauci zwracają uwagę na niestosowny strój byłego premiera. Polityk chodził po lesie ubrany w garnitur. Internauci sugerują, że wszystko było "ustawką".
REKLAMA
W akcji sprzątania Mysłowic i okolic, zorganizowanej przez miejscowy Zarząd Oczyszczania Miasta, wzięło udział dziesiątki wolontariuszy, dzieci z mysłowickich szkół, prezydent miasta, a także były premier Jerzy Buzek. Łącznie zebrano 312 worków ze śmieciami, jeden z nich zapełnił właśnie eurodeputowany. Zdjęcia z wydarzenia trafiły do internetu i rozbudziły emocje.
Wiele osób uznało, że udział polityka w akcji sprzątania śmieci, to medialna ustawka. Wskazywać na to ma strój byłego premiera, który sprzątał zakrzaczony teren w mało odpowiednim stroju, choć na dłonie włożył gumowe rękawice. Jerzy Buzek do lasu poszedł bowiem w... białej koszuli i eleganckim garniturze.
"Śmieli się z polityka PiS, że w koszuli na siłowni, a ten w gajer się w bił i śmieci poszedł zbierać", "Samo działanie jest pod publiczkę i będziemy się czepiać. Chyba, że normalnie idzie w garniaku zbierać śmieci, to najmocniej przepraszamy" – to tylko niektóre z komentarzy (pisownia oryginalna).
Internauci przypominają też słynne zdjęcie Kaczyńskiego w biało-czerwonej pelerynce przeciwdeszczowej, tu stawianej za wzór tego, jak się ubierać do lasu.
