Patrycja Zawadzka (Sierańska) we wtorek wyszła z domu w Szelkowie. Do tej pory nie wróciła.
Patrycja Zawadzka (Sierańska) we wtorek wyszła z domu w Szelkowie. Do tej pory nie wróciła. Fot. Facebok / Komenda Stołeczna Policji

W zeszłym tygodniu Patrycja pojechała na Białołękę spotkać się tam ze swoim chłopakiem, starszym od siebie Arturem. Do tej pory nie wróciła. Ostatni raz dziewczyna była widziana na dworcu Berlin Ostbahnhof.

REKLAMA
"Nastolatka we wtorek (23 kwietnia) miała opuścić podwarszawską miejscowość i do chwili obecnej nie powróciła do miejsca zamieszkania" – czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronie Komendy Rejonowej Policji IV. Patrycja pochodzi z Szelkowa, w mediach społecznościowych posługuje się nazwiskiem Sierańska.
O zaginięciu dziewczyny poinformowali również administratorzy fanpage "Zaginieni przed laty". Podaje on jednak inną datę zdarzenia niż policja. W poście na Facebooku czytamy, że Patrycja wyszła z domu 24 kwietnia, a zatem w środę.
"25.04.2019 od przypadkowo spotkanej osoby na dworcu w Berlin Ostbahnhof (Patrycja – red.) zadzwoniła do mamy. Niestety rozłączyła się. Mama ponownie zadzwoniła pod ten numer i dowiedziała się że Patrycja była na dworcu z chłopakiem, płakała i prawdopodobnie zepsuł się jej telefon" – taka informacja widnieje na fanpage'u.
Od tamtej pory nie ma z nastolatką kontaktu.
Patrycja była ubrana w czarne legginsy oraz bluzę i buty Nike w tym samym kolorze. Ma 152 cm wzrostu, 50-52 kg wagi, zielono-szare oczy, włosy jasny blond.
Osoby, które mogą pomóc w odnalezieniu 17-latki proszone są o kontakt z policjantami prowadzącymi tę sprawę w siedzibie jednostki przy ulicy Żytniej 36. Telefon kontaktowy 22/ 603-94-50, 22/ 603-70-37, 112 lub z każdą jednostką policji w Polsce.