Bez tego serwisu film braci Sekielskich mógłby nie powstać. Patronite to platforma crowdfundingowa dla artystów

Tomasz Sekielski pieniądze na produkcję swoich filmów zbiera na Patronite.
Tomasz Sekielski pieniądze na produkcję swoich filmów zbiera na Patronite. Fot. YouTube.com / SEKIELSKI
Serwisów crowdfundingowych jest w Polsce co nie miara. Na popularnej Zrzutce można zbierać pieniądze na właściwie wszystko, a Siepomaga.pl to serwis dla osób, które potrzebują pieniędzy na leczenie. Patronite, gdzie pieniądze na swój film zebrał Tomasz Sekielski, działa jeszcze inaczej – tam środki na realizację swoich celów mogą znaleźć osoby z szeroko rozumianego środowiska artystów.


Te liczby muszą zrobić wrażenie na każdym. W Patronite Tomasz Sekielski zebrał na realizację "Tylko nie mów nikomu" aż 450 tysięcy złotych. Zakończyła się już zresztą pierwsza zbiórka na kolejny film Sekielskiego – dotyczący afery SKOK. Dziennikarz zebrał w ten sposób 150 tysięcy złotych (koszt całego filmu szacuje na 550 tysięcy).

Teraz kończy się kolejna zbiórka, której cel to 350 tysięcy złotych. Kwota ma zostać przeznaczona na zakup nowego sprzętu oraz zabezpieczenie minimum 50 dni zdjęciowych. Sekielski ma już ponad 80 proc. niezbędnej kwoty, więc jest właściwie pewne, że i ta produkcja powstanie.

Jak działa Patronite?
Zasada serwisu jest dość prosta. Mamy tutaj podział na patronów (stąd nazwa) oraz autorów. Patron to osoba, która wspiera rozwój talentów (autorów) finansowo. "Patroni realnie przyczyniają się do rozwijania pasji innych – to szlachetna misja. Są wśród nich zarówno biznesmeni, jaki studenci, którzy odmawiają sobie kawy raz w miesiącu, by przekazać symboliczną 'piątkę' na rozwój ulubionego Autora" – piszą sami twórcy Patronite.


Z kolei autorzy to ci, którzy mają swoją pasję i chcą się nią dzielić z innymi. I z oczywistych względów do rozwoju potrzebują pieniędzy. "Może być to youtuber, bloger, rysownik, artysta, muzyk, ale też fundacja, stowarzyszenie, facebookowy fanpage, firma, projekt czy sportowa drużyna! Jeśli tylko działasz z pasją i chcesz otworzyć przed Twoją społecznością możliwość wspierania Twojego rozwoju, możesz śmiało nazywać siebie Autorem" – czytamy na Patronite.
Dla przykładu Tomasz Sekielski ma 2240 patronów, którzy przekazali mu już ponad 750 tysięcy złotych. Jednak obie sfery się przenikają, a korzyści materialne to tylko część "zysków". Każdy autor może stworzyć swoją unikalną społeczność, swój "wewnętrzny krąg". Tam każdy może zbierać nie tylko fundusze, ale i zwyczajny feedback.

Dodajmy jeszcze, że każdy patron może u danego autora opłacić swoistą subskrypcję. W takim przypadku zamiast pojedynczej płatności na konto autora każdego miesiąca będzie trafiać stała, wcześniej ustalona kwota.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Orędzie Grodzkiego może zadziwić widzów TVP. I okazuje się, że Kurski nie ma tu nic do gadania
O TYM SIĘ MÓWI 0 0TVP już szuka haków na Grodzkiego? Prześwietlono jego zeznanie majątkowe
Volvo 0 0Chcesz tanio kupić nowy samochód? To najlepszy moment. Zobacz, co wymyśliło Volvo
dad:HERO 0 06 rzeczy, które musisz ustalić, zanim zdecydujecie się na dziecko. Od tego zależy wasz związek
Leroy Merlin 0 0Glamour, a może... pustynny? Najnowsze ekscytujące trendy w urządzaniu wnętrz
WYWIAD 0 0"To dlatego powiedziałam wow". Piekarska zdradza, o czym rozmawiała z Kaczyńskim
0 0"Kobietom należą się te pieniądze". Opozycja przeszła do działania w Senacie
WYWIAD 0 0Wyślij kartkę do 5-letniej Natalki! Mama przekłada święta i prosi internet o pomoc

MOTO

POLECAMY 0 0Polacy sprzątają Himalaje. Andrzej Bargiel wziął worki i poszedł na lodowiec. "Ilość śmieci szokuje"