"Prawdopodobnie najzabawniejszy hit wyborów". Poseł Karski opublikował "Karski song 2"

Karol Karski opublikował nową piosenkę na kampanię w wyborach do europarlamentu.
Karol Karski opublikował nową piosenkę na kampanię w wyborach do europarlamentu. Fot. screen ze strony YouTube.com / Karol Karski
Znany ze swoich potyczek z Krzyżakami prof. Karol Karski opublikował nową piosenkę wyborczą. "Zobaczcie prawdopodobnie najzabawniejszy hit tych wyborów" – zachęca Rycerz Prezesa.


Kiedy brakuje argumentów, w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, politycy wyciągają tajną broń – muzykę disco-polo. Najnowszy utwór promujący Rycerza Prezesa również jest utrzymany w takiej konwencji. "Zaczyna pomysłem, kończy na sukcesach" – śpiewa muzyk w peanie na cześć Karola Karskiego."Karski song 2" został opublikowany w mediach społecznościowych. Utwór jest ilustrowany różnymi kadrami z politycznego życia Rycerza Prezesa. Sam Jarosław Kaczyński również pojawia się w spocie. Na końcu nagrania zachęca do oddania głosu na Karola Karskiego, wtórując muzykowi wykonującemu "Karski song 2".

Przy okazji poprzednich wyborów do europarlamentu polityk również opublikował piosenkę, w której muzycy namawiali "koleżanki i kolegów" do "głosowania na Karskiego". "To jest gość, to jest człowiek, jakich mało" – mogliśmy usłyszeć w poprzednim hicie.Rycerz Prezesa
Karol Karski zyskał swój przydomek (jak każdy szanujący się rycerz) po publikacji spotu wyborczego, w którym przebrany za polskiego woja rozprawia się z Krzyżakami. "Kiedyś o nasze interesy zabiegano różnymi sposobami. Dziś potrzebujemy skutecznej i odważnej reprezentacji w Parlamencie Europejskim" – pisał Karski w poście dołączonym do spotu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu

CHAOS W SZKOŁACH

POLECAMYPartnerem materiału jest 0 0"Nie ma szans, żeby pójść do toalety". Tak wygląda praca nauczycieli po reformie Zalewskiej
0 0"Poszedłem i się załamałem". Zebrania w szkole pokazują, co jest nie tak z polskim społeczeństwem