"Wiadomo, że najuczciwszy jest Kaczyński". Giertych w liście do Morawieckiego kpi z działki premiera

Roman Giertych napisał list do Mateusza Morawieckiego. A w nim historia o... księdzu i mirabelkach.
Roman Giertych napisał list do Mateusza Morawieckiego. A w nim historia o... księdzu i mirabelkach. Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Roman Giertych już dawno zasłynął jako uszczypliwy krytyk poczynań Prawa i Sprawiedliwości. Tym razem mecenas opublikował w sieci list adresowany do Mateusza Morawieckiego. "Serce mi się kraje, jak widzę, jak (…) Pan musi się tłumaczyć z tych drobnych kilkudziesięciu milionów, które się Panu po prostu należały – stwierdził ironicznie były wiceptemier.


List mecenasa ma związek z ostatnimi doniesieniami "Gazety Wyborczej" na temat majątku Mateusza Morawieckiego. Dziennik pisał, że premier wraz z żoną w 2002 r. kupili 15 hektarów gruntu za 700 tys. zł od parafii we Wrocławiu. Później rzeczoznawca ocenił, że nieruchomość była warta 4 mln zł już w 1999 r. Obecnie tereny są wyceniane na sto razy więcej niż kwota, za jaką zakupili grunty Morawieccy. 

Co na to wszystko Roman Giertych? Postanowił zareagować w swoim stylu. "Nie może Pan drogi panie Mateuszu jednocześnie deklarować pozywania 'Gazety Wyborczej' i oddania przytulonych milionów. To się nie trzyma kupy. No bo jak Pan ciężko zapracował na swoje miliony, to za co pozywać 'GW'" – dopytywał.

"Jeżeli pieniądze zarobione są uczciwie, to dlaczego Pan je oddaje? Zapracował Pan, zapłacił podatki, to dlaczego miałby Pan oddać? Nie, panie premierze, trzeba zmienić narrację, bo ta jest do bani" – pisał dalej Giertych, po czym dał wskazówki szefowi rządu.


"Musi powiedzieć Pan wprost: zawsze chciałem mieć tyle pieniędzy ile każdy uczciwy Polak. A wiadomo, że najuczciwszy jest Jarosław Kaczyński. Fundacja, która jest de facto własnością naszego Umiłowanego Przywódcy, jest warta ponad 100 milionów. To i Pan chciał dorównać, aby nie być uznanym za nieudacznika" – wyjaśnił.

Mecenas poszedł o krok dalej i zaproponował premierowi, jak ma wytłumaczyć zakup ziemi. A wszystko zaczął od opowieści o… księdzu i mirabelkach. Historię napisaną przez Giertycha najlepiej przeczytać w całości, więc poniżej zamieszczamy jego post opublikowany na Facebooku.

Na koniec listu Giertych nie odmówił sobie jeszcze jednej złośliwości pod adresem premiera. "Na następnym wiecu wyborczym proszę oskarżyć polityków Koalicji Europejskiej, że się uwłaszczyli. A przykłady? Jak zawsze. Ośmiorniczki i zegarek Nowaka" – stwierdził.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
#SkuteczniePosprzatane 0 0Znamy wyniki akcji #SkuteczniePosprzatane. Organizatorzy przygotowali ogromną niespodziankę
NSC 0 0National Sales Congress po raz trzeci na Narodowym. Motyw przewodni ma wiele wspólnego ze sportem

TYLKO W NATEMAT

0 0"Znajomi mi wyjaśnili". Kaczyński popłynął mówiąc o dzieciach – lekarka obala jego teorię
0 0Kaczyński cieszy się, że gonimy Niemców. Ale powołuje się na raport, którego nie zrozumiał
0 0Borys Szyc wspaniały, tylko film słaby. Widziałem "Piłsudskiego" i czuję się znieważony
NATEMAT EXTRA 0 0“To jakby odbity człowiek”. Tutaj zachowały się ślady krwi powstańców