
Zbigniew Kuźmiuk zostanie europosłem na kolejną kadencję. Tymczasem polityka przyłapano w sytuacji, która nie jest powodem do dumy. Ze zdjęć opublikowanych przez "Fakt" wynika, że parlamentarzysta prowadził auto z telefonem przy uchu.
REKLAMA
Zbigniew Kuźmiuk znowu uzyskał mandat w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Polityk PiS startował z okręgu nr 5 na Mazowszu i odnotował kolejny sukces.
Polityk może być dumny z licznych głosów, które udało mu się zebrać, ale na pewno nie z zachowania, na którym udało się go przyłapać. Jak podaje "Fakt", Kuźmiuk opuszczał wieczór wyborczy przy Nowogrodzkiej za kółkiem i z telefonem przy uchu.
Na tym jednak nie koniec, bowiem wszystkiemu mieli się przyglądać policjanci patrolujący okolicę. I podobno nie zareagowali na to, jak polityk zachował się za kierownicą. Wygląda więc na to, że Kuźmiuka ominął mandat w wysokości 200 zł. Właśnie tyle płacą kierowcy, którzy zostaną złapani na gorącym uczynku, kiedy używają telefonu za kierownicą samochodu w czasie jazdy.
źródło: "Fakt"