Sekielski wypuścił koszulki z "Tylko nie mów nikomu". Internauci: zachłysnął się sukcesem

Tomasz Sekielski w koszulce z plakatem promującym "Tylko nie mów nikomu". Taki t-shirt może zamówić każdy.
Tomasz Sekielski w koszulce z plakatem promującym "Tylko nie mów nikomu". Taki t-shirt może zamówić każdy. Fot. Facebook.com / Marek Sekielski
Film "Tylko nie mów nikomu" obejrzały już miliony widzów na YouTube. Na fali tego sukcesu bracia Sekielscy otworzyli w sieci sklep z koszulkami, których głównym motywem stał się plakat promujący dokument o pedofilii w polskim Kościele. Twórcy przekonują, że nie jest to projekt komercyjny, ale i tak wywołali skandal. Wiele osób twierdzi, że takie koszulki to już gruba przesada.


Dwa tygodnie po premierze "Tylko nie mów nikomu" produkcja zebrała ponad 20 mln wyświetleń w serwisie YouTube. Bracia Sekielscy z pewnością mogą być zadowoleni z tego wyniku i dyskusji wokół ich dokumentu. O filmie stało się na tyle głośno, że jego twórcy wpadli na jeszcze jeden pomysł.

Marek Sekielski, producent "Tylko nie mów nikomu", poinformował na Facebooku, że można zamawiać koszulki z plakatem promującym film. Z jego wpisu dowiadujemy się, że koszulki są dostępne tylko w przedsprzedaży do 9 czerwca. Nie będą dostępne w regularnej ofercie. Sekielski wyjaśnił też, że produkt sprzedawany ma być tylko w kolorze czarnym.

Twórcy podkreślają, że to nie jest projekt komercyjny, ale wiele osób jest przekonanych, że tu chodzi tylko o zarabianie pieniędzy. I pojawiły się kontrowersje.

Pod wpisem Sekielskiego w sieci zdania są podzielone. Nie brakuje też głosów ostrej krytyki. "Jaki jest cel tych koszulek. Komercyjny, czy dokopania księżom, szczególnie tym niewinnym? Niech sobie teraz wszyscy pójdą w nich niedzielę na Mszę" – stwierdził jeden z użytkowników.


Wśród wpisów znalazła się sugestia, że Sekielski "zachłysnął się sukcesem". Inni wspominają o "dziwnej inicjatywie" i zastanawiają się, jak w ogóle można nosić koszulki z motywem filmu o pedofilii wśród księży.


Część internautów pomysł Sekielskich potraktowała jednak z dystansem. "Czy jest opcja z koloratką?" – dopytywał jeden z zainteresowanych zakupem.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...