
Pięć dni po śmierci Amerykanki Mirandy Shaup-Werner w równie niejasnych okolicznościach zmarła para Cynthia Day i Edward Nathaniel Holmes. Sekcja wykazała niewydolność oddechową i obrzęk płuc, który spowodowany był nadmiarem płynu.
REKLAMA
Miranda Shaup-Werner wraz ze swoim mężem Danem zameldowała się w hotelu Bahía Príncipe w La Romana na Dominikanie 25 maja. Przyjazd na tropikalną wyspę był sposobem na uczczenie dziewiątej rocznicy ślubu. Tego samego dnia, w czasie relaksu w pokoju przy drinkach z minibaru, kobieta upadła na podłogę. Mimo podjęcia akcji ratunkowej, Miranda Shaup-Werner zmarła.
Tego samego dnia, w tym samym hotelu zameldowała się również para z Maryland – Edward Nathaniel Holmes i Cynthia Ann Day. Pięć dni później, kiedy mieli się z niego wymeldować, nie zeszli do recepcji na odprawę. Pracownik hotelu znalazł ich martwych w pokoju. Jeszcze 28 maja para wrzucała na Facebooka zdjęcia z wycieczki łodzią po morzu.
Zarówno w przypadku Shaup-Werner jak pary z Maryland sekcja zwłok wykazała niewydolność oddechową oraz obrzęk płuc, który był spowodowany nadmiarem płynu.
Źródło: CNN
