
Cyryl I wspiera interesy Kremla, czyli "władz zbrodniczych, imperialnych, niedemokratycznych" – twierdzi muzyk i publicysta Jan Pospieszalski. Jego zdaniem, protest wobec wizyty patriarchy to postawa zdroworozsądkowa.
W wywiadzie dla "Super Expressu" Jan Pospieszalski stwierdził, że protestować przeciwko tej wizycie musi każdy, "który orientuje się w roli hierarchii rosyjskiej Cerkwi prawosławnej w polityce Putina".
Jan Pospieszalski
dla "Super Expressu"
Pospieszalski zwraca uwagę, że cerkiew nie tylko popiera władzę, ale sam Cyryl jest człowiekiem "uwikłanym we współpracę z tajnymi służbami". Publicysta uważa, że pojednanie nie jest możliwe w sytuacji, kiedy Cyryl jest niewiarygodny i wspiera interesy Kremla, czyli "władz zbrodniczych, imperialnych, niedemokratycznych".
Czytaj także: Kto za pojednaniem z Rosją, ten zdrajca? "Obóz smoleński zawył" na wieść o wizycie Cyryla I w Polsce
Jan Pospieszalski
dla "Super Expressu"
A jego zdaniem, prawda jest taka, że przeszłość Cyryla odbiera mu wiarygodność. – Nie można przywiązywać wagi do słów człowieka, który sam sobie odbiera wiarygodność swoją biografią – komentuje Pospieszalski.
Cały wywiad w "Super Expressie"
