
Obrońca Mameda Ch. jest przekonany, że jego klient zostanie całkowicie oczyszczony z zarzutów. Mecenas Wiktor Dega w rozmowie z ze Sportowymi Faktami WP dodał, że Ch. kategorycznie nie przyznał się do winy.
REKLAMA
– Mój klient był zaskoczony i zbulwersowany całą sytuacją. Złożył obszerne wyjaśnienia. Odpowiadał na wszystkie pytania przesłuchującego. Zadeklarował również pełną otwartość i chęć wyjaśnienia sprawy – stwierdził obrońca Mameda Ch.
Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania. – Podzielił zatem nasze stanowisko, że nie ma potrzeby izolowania mojego klienta w celu zapewnienia prawidłowego toku postępowania – dodał Wiktor Dega.
Mecenas jest przekonany o niewinności swojego klienta. – Będziemy się domagać, by tę sprawę wyjaśnić do końca. On jest przekonany, a ja w to głęboko wierzę, że w toku dalszego postępowania złożone przez niego zeznania znajdą pełne potwierdzenie w oczach sądu i zostanie on całkowicie oczyszczony z zarzutów – wskazał.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że Mamed Ch. mógł zakupić luksusowe samochody, nie zdając sobie sprawy, że pochodzą one z kradzieży. Obrońca nie chciał jednak skomentować tych doniesień.
Przypomnijmy, że Mamed Ch. usłyszał aż 11 prokuratorskich zarzutów. Najwięcej dotyczy paserstwa. Pochodzący z Czeczeni, a od lat mieszkający w Polsce mężczyzna został zatrzymany we wtorek na zlecenie Centralnego Biura Śledczego Policji i Prokuratury Krajowej. Może spędzić nawet 5 lat za kratkami.
Funkcjonariusze weszli do domu Mameda Ch. pod Olsztynem o szóstej rano, a sama akcja miała wyjątkowy charakter. O pomoc poproszono specjalną jednostkę przez obawy, że Ch. może zachowywać się agresywnie. Ostatecznie podobno nie stawiał żadnego oporu.
źródło: sportowefakty.wp.pl
