
Jest to inicjatywa obca naszej podlaskiej ziemi i społeczności, która jest mocno zakorzeniona w Bogu, zatroskana o dobro własnego społeczeństwa, a zwłaszcza dzieci.
Ulicami Białegostoku 20 lipca ma przejść marsz LGBT. Swoją dezaprobatę wyraziły już środowiska katolickie, które wsparł oficjalnie arcybiskup Tadeusz Wojda. Metropolita białostocki w swoim liście, który w niedzielę odczytywany był we wszystkich parafiach w diecezji, wyraźnie sprzeciwił się organizacji marszu. Jego słowa brzmiały jednak bardziej jak nawoływanie do krucjaty niż głos "miłującego pasterza".
Jest to inicjatywa obca naszej podlaskiej ziemi i społeczności, która jest mocno zakorzeniona w Bogu, zatroskana o dobro własnego społeczeństwa, a zwłaszcza dzieci.