Misiewicz pozwał Vegę za film "Polityka". Domaga się miliona złotych zadośćuczynienia

To jedna ze scen z filmu "Polityka", która mogła oburzyć Bartłomieja Misiewicza.
To jedna ze scen z filmu "Polityka", która mogła oburzyć Bartłomieja Misiewicza. Screen z Facebook.com / PatrykVegaOfficial
Jak zapowiedział, tak zrobił. Z informacji Onetu wynika, że Bartłomiej Misiewicz pozwał Patryka Vegę za film "Polityka". Były rzecznik MON złożył pozew cywilny o naruszenie dóbr osobistych. Domaga się m.in. miliona złotych zadośćuczynienia.


To było do przewidzenia, że Bartłomiej Misiewicz nie odpuści Patrykowi Vedze niektórych wątków z filmu "Polityka". Zapowiadał to już wcześniej pełnomocnik byłego pracownika MON.

Fakt złożenia pozwu potwierdził w rozmowie z Onetem znany poznański prawnik mec. Zbigniew Krüger. To właśnie jego Misiewicz zaangażował do tej sprawy. – Żadna wolność artystyczna i żadna wolność wypowiedzi nie może chronić przed kłamstwami i pomówieniami – wskazywał.

Milion złotych zadośćuczynienia
W pozwie, który - jak ustalił Onet - wpłynął do sądu w piątek rano Misiewicz domaga się m.in. sądowego wstrzymania dystrybucji filmu oraz jego premiery, którą Vega planuje na 6 września, a także umieszczenia na początku filmu, kopiach oraz na plakatach kinowych przeprosin. Przeprosiny od reżysera miałyby się znaleźć także w mediach m.in. w "Super Expressie", "Fakcie", "Gazecie Wyborczej" i "Rzeczpospolitej".

Na tym jednak nie koniec. Z filmu mają zostać usunięte te fragmenty, które naruszają prawa osobiste i godzą w wizerunek byłego rzecznika MON. Misiewicz w pozwie zażądał od Vegi oraz dystrybutora filmu zadośćuczynienia w kwocie aż miliona złotych. 

Zdaniem mec. Krügera, skala pomówień jego klienta i zarzutów przedstawiona we fragmentach filmu są bezprecedensowe. Stąd - jak wyjaśnił - tak wysoka kwota żądanego zadośćuczynienia.

Vega nie boi się pozwu
Patryk Vega wcześniej opublikował w sieci specjalną wiadomość dla Misiewicza. Zapowiedział, że premiera filmu i tak się odbędzie. – Jeśli nie w polskich kinach, to w Chinach, bo film zostanie wówczas wrzucony na chińskie serwery – zapewnił reżyser.

To nie pierwsze takie publikacje Vegi. Artysta pokazał wcześniej inne urywki z filmu. Antoni Królikowski wcielił się w postać, która może przypominać Bartłomieja Misiewicza.


W innych fragmentach "Polityki" widać go było w scenie miłosnej z Januszem Chabiorem, którego charakteryzacja wielu może kojarzyć się z byłym ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem. W jeszcze innej scenie filmowy Misiewicz "wciąga kreskę" narkotyku, który wysypany jest na ciele nagiej kobiety. Nic dziwnego, że mogło to dotknąć do żywego byłego rzecznika MON.


źródło: Onet.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
SKANDAL PODCZAS NOCNYCH GŁOSOWAŃ
DAD:HERO 0 0Wyniósł się z rodziną na środek Bałtyku. Jak polskiemu blogerowi żyje się na dalekiej Północy?
0 0Szara, zmęczona skóra pozbawiona blasku? Są na to sposoby
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Znów muszę bronić Polski". Patryk Jaki w swoim żywiole, sprawdziliśmy jego aktywność w PE
0 0Zniszczony dowód? To niewiarygodne, co podkomisja Macierewicza zrobiła z Tu-154M nr 102
POLECAMY 0 0Uczeń jak mistrz. Oto poseł, który zastąpił Piotrowicza i kroczy jego ścieżką
INN:Poland 0 0Tyle wart jest sukces Tuska. W nowej pracy może wynegocjować więcej
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Michalkiewicz ujawnił dane ofiary księdza. Pytamy, czy mu nie wstyd
POLECAMY 0 0Robią coś, czego bał się rząd PiS. Czesi wprowadzają podatek, który tak drażni Amerykanów
0 0Edycja genów to rynek wart miliardy. Opiera się na metodzie podejrzanej u bakterii
0 0Fizycy mogli trafić na ślad nowej, piątej siły w przyrodzie. Wyjaśniamy, dlaczego to ważne
SPRAWDZAMY 0 0Pawłowicz "uwaliła" Śmiszka na studiach? Nie, tylko... pomyliła osoby
0 0Z domowym budżetem to by nie przeszło. Rząd zachowuje się jak nieodpowiedzialna gospodyni

MOTO

0 0Gdzieś już to widziałeś. Seat Tarraco to dobre… niemieckie auto – nie licz na hiszpański temperament
0 0Ten dziwoląg da się lubić. Nowy C-HR ma przekonać tych, którzy do tej pory mówili mu "nie"