
Wśród tematów często pojawiających się podczas tzw. small talk znajduje się muzyka. Nieraz zdarza się przecież, że ktoś skomentuje grającą w lokalu muzę albo zapyta, czy rozpoznajemy dany utwór. Być może przy okazji nam również coś wpadnie w ucho i będziemy mieli ochotę na więcej. Tylko jak odnaleźć się w bogatym świecie muzyki?
REKLAMA
Spróbujmy odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Jakie są obecnie największe gwiazdy popu? Które albumy wypada kupić, aby mienić się kimś, kto faktycznie posmakował tego, co najlepsze w danym gatunku? Który z gitarzystów uchodzi za niedoścignionego mistrza tego instrumentu? Wbrew pozorom nie jest łatwo odpowiedzieć na te i inne pytania.
Trudności wynikają przede wszystkim z bardzo bogatego historycznie dorobku rynku muzycznego, a także niesłychanej dynamiki, której on podlega, co sprawia, że dziś na świeczniku są ci wokaliści, a za parę miesięcy hitami stają się już utwory innych wykonawców. O tym, co w trawie piszczy, powie serwis DigitalDreamDoor.com.
Portal rankingowy, bo to chyba najlepiej oddające jego zawartość określenie, otworzył swoje podwoje w globalnej wiosce w sierpniu 2003 roku. Założył go w ramach hobby Lewis Carlock. Amerykanin z północnej Florydy postawił sobie jeden cel – stworzyć najbardziej wiarygodne i miarodajne rankingi w świecie muzyki.
Teraz strona, której edycją zajmuje się hobbystycznie ponad 50 redaktorów, zawiera przeszło 200 rankingów muzycznych (i nie tylko) regularnie aktualizowanych w oparciu o komentarze i sugestie internautów. Jednak to ostatecznie od redaktora uznanego za eksperta w danym temacie zależy kształt publikowanych czy modyfikowanych list.
Pod tym adresem w sieci znajdziemy więc listy najlepszych piosenek, albumów oraz wykonawców takich gatunków jak rock, blues, jazz i innych. Od pewnego czasu portal zamieszcza też rankingi najlepszych filmów, książek czy gier video. Cała idea sprowadza się do tego, by internauta mógł szybko wyłuskać arcydzieła tzw. kultury popularnej.
Popularność, a także wiarygodność serwisu DigitalDreamDoor.com jest na tyle duża, że dziennikarze, krytycy czy pijarowcy niekiedy podpierają się dostępnymi na jego stronach rankingami, aby podkreślić wielkość czy rozpoznawalność określonego artysty. W końcu wysokie miejsce na liście wykonawców wszech czasów zawsze dobrze się sprzedaje.
Serwis prowadzi też własne forum, na którym odwiedzający stronę dyskutują o zawartości portalu, sugerują zmiany w rankingach czy składają propozycje utworzenia zupełnie nowych list. Większość rankingów zamyka się w 100 pozycjach, natomiast niektóre w reakcji na apele fanów są poszerzane do 200 miejsc oraz wzbogacane o tzw. wyróżnienia.
Lewis Carlock oczywiście podkreśla, że listy nie są "oficjalne", nie należy ich zatem traktować jako prawdy objawionej. – Wiem, że nikt nie odbiera tak samo muzyki, więc nie ma czegoś takiego jak idealna lista i nigdy nie będzie. Jednak próba dążenia do nieosiągalnego celu może być zabawna i pouczająca, choć to niekończąca się misja – pisze twórca serwisu.
