
Akcja "Roku za rokiem" rozpoczyna się w 2019 roku. Poznajemy wtedy rodzinę Lyonsów z Manchesteru – tak bardzo zróżnicowaną, aby pokazać jak najszerszy przekrój współczesnego brytyjskiego społeczeństwa.
Tych zmian jest dużo.
Nie brzmi to wszystko optymistycznie. "Rok za rokiem" jest wręcz absolutnie przerażający. Osobiście wolę już oglądać horror za horrorem (a nie znoszę tego gatunku), niż dystopijną wizję naszego świata. Dlaczego? Bo wiem, że potwory nie istnieją. Istnieje za to bardzo realne widmo apokalipsy każdego rodzaju: politycznej, obyczajowej, klimatycznej, technologicznej.