Sąd podjął decyzję w sprawie Durczoka. Prokuratura zapowiedziała odwołanie

Kamil Durczok nie trafi do aresztu. Tak zdecydował piotrkowski sąd.
Kamil Durczok nie trafi do aresztu. Tak zdecydował piotrkowski sąd. Fot. YouTube / Silesion
Kamil Durczok, który prowadził samochód z 2,6 promila alkoholu, nie trafi do aresztu – zdecydował w poniedziałek piotrkowski sąd. Wniosek prokuratury o tymczasowy areszt został oddalony.


Sąd podjął decyzję, by Durczok opuścił areszt za poręczeniem majątkowym w wysokości 15 tys. zł. Dziennikarz nie może natomiast opuszczać Polski. Sąd zastosował wobec niego dozór policyjny, prokuratura zapowiedziała odwołanie w tej sprawie. 

Obrońca dziennikarza mec. Łukasz Isenko powiedział w rozmowie z Onetem, że decyzję sądu przyjmują z wielką satysfakcją. – Od początku uważaliśmy, że nie ma żadnego powodu, by przedstawiać Kamilowi Durczokowi poważniejszy zarzut w postaci sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym – skomentował.

Dodał, że sąd w 100 proc. potwierdził to stanowisko, "uznając w ustnych motywach swojego rozstrzygnięcia, że nie ma najmniejszych dowodów na zasadność stawiania tego poważniejszego zarzutu".

– A co do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu, to tu od początku nie było między nami a prokuraturą sporu, to jest fakt bezdyskusyjny – skomentował Isenko.

Zarzuty dla Durczoka
Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim postawiła Kamilowi dwa zarzuty. Pierwszy o sprowadzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, którego dopuściła się osoba będąca w stanie nietrzeźwości. Grozi za to kara od 9 miesięcy do 12 lat więzienia.


Drugi zarzut dotyczył kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwym. A za to grozi kara do dwóch lat więzienia.

Durczok przeprasza
Kamil Durczok zabrał także głos po swoim wypadku. Poprosił o to, by nie zasłaniać jego wizerunku. Przeprosił wszystkich, którzy w niego wierzyli, a także najbliższych, którzy – jak się wyraził – nie zasłużyli na infamię i cierpienie.

– Proszę państwa, jestem z tej szkoły, która nie komentuje wyroków sądów, w związku z tym do odniesienia się poproszę panów mecenasów. Natomiast ja w tej sytuacji chcę powiedzieć jedno – bardzo, bardzo wszystkich przepraszam, wszystkich tych, którzy we mnie wierzyli. To dla mnie bardzo, bardzo trudne dni – powiedział.

źródło: Onet
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Reserved 0 0Reserved pokazuje inną twarz lat 80. Wieczorowa kolekcja bierze z nich to, co najlepsze
T-mobile 0 0Zachwyciła go postać epizodyczna. Tomasz Raczek zwraca uwagę na szczegóły kultowego już filmu
Renault 0 0Łatwiejsza jazda. W tym modelu kierowca poczuje, co to znaczy prawdziwe wsparcie
INNPoland 0 0Wielka awaria w popularnym banku. Niektórym klientom wyzerowało konta
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu