
Na początku sierpnia w poznańskim przedszkolu "Jak u mamy" doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Podpalacze wrzucili do budynku butelki - po chwili całe pomieszczenie zajęło się ogniem. Właściciele placówki szukają sprawców zniszczeń.
REKLAMA
Do podpalenia doszło w nocy z 7 na 8 sierpnia w budynku przy ul. Na Uboczu na Świerczewie. Sprawcy włamali się do przedszkola i tam też podłożyli ognień. Następnie zwiali z miejsca zdarzenia.
Jako że do incydentu doszło późną porą, nikt nie został ranny. W akcji gaśniczej udział wzięło sześć zastępów straży pożarnej.
"Cały nasz świat legł w gruzach, spalony, stopiony i zbezczeszczony. Dlaczego? Dla zabawy?" – czytamy we wpisie opublikowanym na fanpage’u przedszkola. "Te dzieci nie mają już swojego kąta" – dodano w poście.
Właściciele "Jak u mamy" zamieścili na Facebooku nagrania z monitoringu, na których widać moment włamania. Zwrócili się do internautów o pomoc w schwytaniu piromanów.
