Aleksandra Dulkiewicz pokazała na przykładzie swojego miasta, że dla PiS wykorzystywanie awarii do celów politycznych to nic nowego.
Aleksandra Dulkiewicz pokazała na przykładzie swojego miasta, że dla PiS wykorzystywanie awarii do celów politycznych to nic nowego. Fot. Michał Ryniak / Agencja Gazeta

Robienie polityki na awarii to dla PiS nic nowego. W Gdańsku doszło do wycieku na mniejszą skalę i wtedy także ludzie rządzącej Polską prawicy próbowali zbijać na tym polityczny kapitał. Tymczasem na Pomorzu – jak powiedziała prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz – po awarii nie ma już śladu.

REKLAMA
Prawo i Sprawiedliwość próbuje warszawską awarię rozgrywać jako temat w kampanii przedwyborczej. Absurdalnego porównania użył czołowy polityk partii, szef gabinetu Marek Suski. Otóż porównał awarię w oczyszczalni ścieków Czajka do katastrofy w Czarnobylu. Takie ataki na warszawski samorząd komentuje teraz prezydent Gdańska.

– W Gdańsku do wycieku doszło na mniejszą skalę i politycy PiS również próbowali robić politykę na awarii tuż przed wyborami samorządowymi. W Gdańsku nie ma śladu po awarii. Stolica sobie również poradzi – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Ponadto Dulkiewicz stwierdziła, że troska PiS o sytuację ekologiczną w stolicy brzmi mało wiarygodnie. – Za rządów PiS ściąga się do Polski rekordową ilość śmieci, a pieniądze unijne, 30 mld zł, na program "Czyste Powietrze", stoją pod znakiem zapytania – wskazała prezydent Gdańska.
Ile ścieków dostaje się do Wisły?
Jak poinformowały Wody Polskie, do Wisły w wyniku problemów w Czajce dostaje się 3000 litrów nieoczyszczonych ścieków… na sekundę. W ciągu doby przekłada się to na "zalanie" Wisły ilością 260 tysięcy metrów sześciennych ścieków. Bardziej obrazowo – co 20 minut z Czajki wypływa objętość ścieków wystarczająca do wypełnienia basenu olimpijskiego.
źródło: "Rzeczpospolita"