
– To, co Rydzyk mówi, jest objawieniem – pisze o dyrektorze Radia Maryja w swoim felietonie w "Gazecie Wyborczej" Monika Olejnik, dziennikarka TVN 24 i Radia ZET.
Dyrektor Radia Maryja stał się nieformalną głową Kościoła katolickiego. To do niego pielgrzymują biskupi i politycy. Z jego zdaniem liczą się słuchacze Radia Maryja i Telewizji Trwam. Gdyby generał Ścibor-Rylski opowiedział się po stronie dyrektora Radia Maryja, zapewne nikt by mu nie grzebał w teczce. Co się stało w IPN, że po tylu latach zainteresowano się powstańcem-generałem Ściborem-Rylskim.
Zapewne jesień będzie sprzyjała Rydzykowi, będzie mógł wyprowadzić ludzi na ulicę przeciwko rządowi Tuska. Będzie to o wiele łatwiejsze i bardziej przynoszące efekt niż 2 miesiące temu. Premier Tusk słabnie w obliczu niezrozumiałej afery Amber Gold. Kiedy słyszymy ministra sprawiedliwości, który twierdzi, że nic się nie stało i sądy miały prawo wydawać takie orzeczenia, to ręce i nogi się uginają. Być może pan minister powinien zajmować się sprawami obyczajowymi, bo bliżej mu do Rydzyka, a nie wymiarem sprawiedliwości. Jak na razie Polska Tuskiem i Rydzykiem stoi.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"


