
Władysław Kosiniak-Kamysz podczas spotkania z wyborcami prowadził rozmowę z Jackiem Międlarem. Z byłym księdzem-nacjonalistą rozmawiał także Paweł Kukiz. Czy to oznacza nagły zwrot PSL w bardzo skrajne prawo na miesiąc przed wyborami?
REKLAMA
Połączenie sił PSL i Kukiz'15 przed wyborami do dziś budzi zdziwienie. Dla wielu jest to niezrozumiały sojusz między dwiema wrogimi dotąd formacjami. Paweł Kukiz jeszcze nie tak dawno temu nazywał PSL mafią, a sam spotykał się z krytyką ze strony ludowców.
Przedwyborcze sondaże i wizja odejścia w polityczny niebyt wymusiła jednak powstanie tej dziwnej koalicji. PSL i Kukiz'15 wspólnie walczą o głosy elektoratu.
Podczas wtorkowego spotkania z wyborcami sfotografowano, jak Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiał z byłym księdzem Jackiem Międlarem. Nacjonalistyczne poglądy Międlara ściągnęły na niego kłopoty i sprawiły, że odszedł ze stanu kapłańskiego.
O czym rozmawiał z szefem PSL? Między innymi oustawie 447, LGBT i tolerancji. Na jednym ze zdjęć z tego spotkania widać nie tylko Międlara, ale także mężczyznę z celtyckim krzyżem na koszulce i napisem "Nacjonalizm".
Rzecznik PSL Jakub Stefaniak dementuje te informacje i przekonuje, że Jacek Międlar po prostu udawał dziennikarza i Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiedział na kilka jego pytań. Internauci spekulują, że jeszcze przed wyborami PSL próbuje ostro skręcić w prawo i pojechać drogą do nacjonalizmu.
