Bohater "afery Piebiaka" usuwa się w cień. Zapowiada jednak prawną ofensywę

Sędzia Jarosław Dudzicz tymczasowo zrezygnował z funkcji wicerzecznika KRS.
Sędzia Jarosław Dudzicz tymczasowo zrezygnował z funkcji wicerzecznika KRS. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Sędzia Jarosław Dudzicz zapowiedział, że na czas wyjaśnienia sprawy związanej z aferą hejterską nie będzie zastępcą rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa. Ma to związek z doniesieniami, które dotyczą sędziego. Miał on podobno zamieszczać wpisy antysemickie w mediach społecznościowych.


W poniedziałek Krajowa Rada Sadownictwa spotkała się na posiedzeniu, które dotyczyło sędziego Jarosława Dudzicza. Postanowiono na nim, że przewodniczący KRS Leszek Mazur zwróci się do prokuratora krajowego o przedstawienie radzie informacji dotyczących postępowania w sprawie udostępniania antysemickich treści w internecie, w którym występuje sędzia Jarosław Dudzicz.

Chodzi o ustalenia "Gazety Wyborczej", która dotarła do wyników prokuratorskiego śledztwa dotyczącego anonimowego, antysemickiego komentarza pod artykułem jednej z polskich gazet. Wyszło na to, że jego autorem ma być sędzia Dudzicz, który nawet miał przyznać się do tego, ale nie można było postawić mu zarzutów, ponieważ chronił go immunitet.

Po poniedziałkowym posiedzeniu Dudzicz, jeden z bohaterów tzw. "afery Piebiaka" postanowił jednak dla dobra nowej KRS usunąć się w cień. Ogłosił to w oświadczeniu, które po spotkaniu KRS przeczytał rzecznik rady sędzia Maciej Mitera.

"W związku z doniesieniami prasowymi dotyczącymi informacji o moim rzekomym udziale w internetowych wypowiedziach, które – jak zostało przedstawione – mogą nosić cechy antysemityzmu, wyrażam z tego powodu stanowczy sprzeciw i ubolewanie" – czytamy w oświadczeniu.


"Mając na względzie wizerunek Krajowej Rady Sądownictwa, oświadczam, że do czasu wyjaśnienia sprawy nie będę występował w jej imieniu w charakterze zastępcy rzecznika prasowego oraz zawieszę w tym zakresie wszelką aktywność" – napisał Dudzicz. Przy okazji zapowiedział, że zamierza składać pozwy za naruszanie jego dóbr osobistych.

źródło: TVN24
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

POZNAJ DADHERO.PL

0 0Po rozwodzie też możesz być dobrym ojcem. Musisz pamiętać o kilku rzeczach – wiem z doświadczenia
MOTO 0 0Czy McLaren naprawdę jest tak kosmiczny, jak wygląda? W środku od razu zaskakuje jedna rzecz
POPKULTURA 0 0Zepsuliście mi serial, na który czekałam! "Batwoman" miała być hitem, a jest porażką
0 0Gdańsk z prestiżową nagrodą. Miasto rządzone przez Dulkiewicz dostanie 50 tys. euro
0 0500+ już się wypaliło. Wystarczył rok, by w Polsce żyło prawie pół miliona więcej skrajnie biednych
HYDEPARK 0 0Nie mogłem w to uwierzyć. Dostałem nagrodę za najlepszy tatuaż na najważniejszej imprezie
0 0Pierwsza taka seria podcastów w Polsce. Ich tematami będą dziennikarskie śledztwa

NA ŚWIECIE

POLECAMY 0 0"Nokaut przez KO". Wyjaśniamy, dlaczego na Pomorzu to PiS przegrało wybory
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Na marszałka Senatu tylko Brejza! PO nie może zmarnować funkcji trzeciej osoby w państwie
0 0Startował w Gdańsku, teraz znokautował rywali na Podkarpaciu. Tajemnica sukcesu Grzegorza Brauna
TYLKO W NATEMAT 0 0Był kandydatem KO do Sejmu. W tej komisji dostał okrągłe zero głosów, chociaż głosował na... siebie