
"Kielich goryczy ostatecznie się przelał i od tej decyzji nie ma już odwrotu: nigdy więcej nie oddam głosu na PO" – zadeklarowała na łamach "Wysokich Obcasów" Agata Bielik-Robson, jedna z najbardziej znanych polskich filozofek.
Agata Bielik-Robson, filozofka pracująca w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk oraz na Wydziale Teologii Uniwersytetu w Nottingham, jest rozczarowana przede wszystkim tym, że "PO ściga się z PiS-em w patriotyczno-zachowawczej konkurencji". Jak pisze w swoim felietonie, PO kokietuje wyłącznie konserwatywnych wyborców i wychodzi z założenia, że liberalny elektorat nie mając wyboru i tak zagłosuje na partię Tuska.
Agnieszka Holland: Może rządzi się już tak trudno, że Platforma chce oddać władzę. Przyszła pora na Kaczora
"Zastanawiam się, ile osób podjęło ostatnio tę decyzję: nigdy więcej" – pisze Bielik-Robson. Dodaje, że proces "PiS-owacienia PO" zaczął się już w kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego, kiedy spora część "liberalnej inteligencji poparła jego kandydaturę z zaciśniętymi zębami".
Potem PO "wysunęła na czoło" konserwatywnego Jarosława Gowina, a – zdaniem Bielik-Robson – o konserwatywnych zapędach Platformy świadczy także zamknięcie warszawskiego lokalu Krytyki Politycznej.
Agata Bielik-Robson
filozofka
Bielik-Robson kończy stwierdzeniem, że taka jest właśnie wdzięczność "prawych sojuszników, do których PO i tak zresztą nie przestanie się łasić".
Cały felieton Agaty Bielik-Robson przeczytasz na stronie "Wysokich Obcasów"
