Dziennikarz Onetu pisał o pieniądzach na PFN. Teraz ujawnił, jakie smsy wysyłał mu Gliński

Dziennikarz opowiedział, jakie smsy dostawał od wicepremiera Piotra Glińskiego.
Dziennikarz opowiedział, jakie smsy dostawał od wicepremiera Piotra Glińskiego. Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
Dziennikarz Andrzej Stankiewicz na łamach portalu Onet.pl wielokrotnie opisywał Polską Fundację Narodową i jej finansowanie z budżetu państwa. Nie spodziewał się jednak, że po swoich publikacjach będzie dostawał smsy od samego wicepremiera Piotra Glińskiego. Dziennikarz opowiedział, co w nich było, w rozmowie z "Kulturą Liberalną".


Andrzej Stankiewicz jest ostatnimi czasy jak płachta na byka dla PFN i wicepremiera Piotra Glińskiego. Dziennikarz portalu Onet.pl podpadł po tekstach na temat finansowania fundacji. To on nagłośnił, że PFN wydaje miliony dolarów na akcje w mediach społecznościowych, które ogląda kilka osób.

W ten sposób Stankiewicz zwrócił na siebie nie tylko Fundacji, ale właśnie samego Glińskiego, który postanowił do dziennikarza napisać. O całej sytuacji Stankiewicz opowiedział w rozmowie z "Kulturą Liberalną".

Minister smsy pisze...
– Miałem parę dni temu zabawną sytuację. Żona wyjechała, opiekowałem się pięcioletnim synem. Pędziliśmy na trening piłkarski, a tu… zaczyna do mnie pisać smsy wicepremier Gliński. (...) pisze, że chciałby ode mnie uczciwości, dziennikarskiej rzetelności i żebym nie uczestniczył stronniczo w kampanii – rozpoczął opowieść Andrzej Stankiewicz.

– Pisał, że artykuły są prymitywne, sensacyjne, mają nieprawdziwe tezy, są pełne przekłamań, manipulacji, są nieuczciwe, nierzetelne i tak dalej. Kiedy przygotowywałem teksty o Polskiej Fundacji Narodowej, pisałem do niego, by zapytać, czy zareaguje na tę sprawę. Wtedy się nie odzywał – stwierdził dziennikarz.


W odpowiedzi Stankiewicz napisał Glińskiemu, że "oczekiwałby rozliczenia się przez PFN z wydatkowania publicznych pieniędzy, nepotycznych układów, a stanowisko polskiego wicepremiera zobowiązuje do czegoś więcej poza rzucaniem epitetami i narodowościową segregacją dziennikarzy". Wtedy ich dyskusja jeszcze bardziej rozgorzała.

– Gliński odpisał, że wszystkie jego opinie mają pokrycie w faktach, a mówienie o nepotyzmie w PFN jest nieuprawnione. (...) Generalnie napisałem mu, że nie życzę sobie, żeby robił ze mnie Niemca. A Gliński dalej: "Nie uważam, że pan dostaje instrukcje, ale obaj nie jesteśmy dziećmi". I zarzucił mi, że nic nie wiem na temat Polskiej Fundacji Narodowej i że… szkodzę Polsce – relacjonował gazecie Stankiewicz i dodał, że ostatecznie minister go przeprosił i stwierdził, że nie chodziło mu o to, żeby nazwać dziennikarza Niemcem.

źródło: "Kultura Liberalna"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Nie zawsze musisz być wśród ludzi. Te rzeczy powinieneś zrobić sam przynajmniej raz w życiu
#GRZEJE 0 010 godzin czekał na żonę, która poszła do dentysty. Musiała interweniować Straż Miejska
POLECAMY 0 0Jak mu tak wróżka powie, to zwolni pół firmy. Po 15 latach ujawnia kulisy pracy wróżenia w telewizji
0 0Półtora tysiąca euro za pracę 4 godziny dziennie. Taka oferta czeka na chętne dziewczyny, ale jest pewien szczegół
dad:HERO 0 0Polecamy pięć hitów z Nefliksa i HBO Go do obejrzenia z dziećmi w ten weekend
0 0Wybrano najlepsze seriale dekady. O połowie pewnie nawet nie słyszałeś!
Oknoplast 0 0Na takiej sprzedaży korzystają wszyscy. Polska marka promuje model "na później"
Actina Pact 0 0Albo dobrze, albo tanio? Ta firma potwierdza, że można mieć wszystko i to w bardzo trudnej branży
HYDEPARK 0 0Amatorzy często trenują tak ostro jak zawodowcy. Różnica często się zaciera
0 0Święta to czas (u)dawania. Tomasz Kot w poruszającym spocie, daje cenną lekcję
0 0"Chodziło o to, by mężczyźni odzyskali godność". Tomasz Raczek szczerze o zamknięciu "Playboya"
0 0Była pierwszą polską influencerką, kochała kobiety i seks. Łempicka to dziś ikona