
"Żył według wartości, w które wierzył" – tak o swoim ojcu, Kornelu Morawieckim, mówił premier podczas uroczystości pogrzebowych na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. Mateusz Morawiecki wspominał, jakim jego ojciec był człowiekiem. Przyznał też, o co się z ojcem spierał.
Pogrzeb Kornela Morawieckiego ma charakter państwowy. Premier Mateusz Morawiecki żegnał go zatem jako polityka i po prostu - jako ojca. Szef rządu mówił o wartościach, jakie przyświecały twórcy Solidarności Walczącej, o jego wierze w Boga i jego charakterze.
Jak mówił Mateusz Morawiecki, "ojciec zawsze miał na uwadze cele najwyższe", takie jak niepodległość. Wspominał, że Kornelowi Morawieckiemu od dawna marzyła się wielka zjednoczona Europa - i to taka od Atlantyku do Pacyfiku, również z Ukrainą czy Rosją.
– Wszystkie Twoje czyny, Twoje słowa, dobro, które dałeś innym, Twoja walka o wolność wydała wielki plon – podkreślał syn zmarłego.
Mateusz Morawiecki wspominał czas, gdy w PRL jego ojciec tworzył Solidarność Walczącą. Jak mówił, ludzie z tej organizacji byli wobec ojca wprost proporcjonalnym do wiary, jaką on miał wobec ludzi. – Żył według wartości, w które wierzył – podkreślał.
Premier mówił też o czasach po roku 1989. Określił je tak: "dawny tyran przyoblekł się w nowe szaty". – Był jednym z nielicznych, którzy byli głosem wołającego na puszczy, przestrogi, poszukiwania nowego lepszego ustroju – mówił o Kornelu Morawieckim jego syn.
Premier przypominał, że ojciec uważał, iż nastały czasy, gdzie tradycyjny monteskiuszowski trójpodział władzy stracił na aktualności, a obecnie do niego należałoby dodać pieniądze, korporacje czy media. – O tych korporacjach spierałem się z Tobą często. Myślę, że miałeś rację – powiedział Mateusz Morawiecki, zamyślając się na dłuższą chwilę.
Mateusz Morawiecki
– Dziękuję Bogu za to, że miałem..., że mam takiego ojca. Ale nie umarłeś cały, pozostały wielkie czyny, wielkie dzieła – powiedział premier podczas uroczystości pogrzebowych.
Złożył przy tym nad grobem ojca obietnicę: "W tych łzach, tak jak tego pragnąłeś, niesiemy dalej Polskę. Jak żagiel, jak płomienie. Niesiemy ją ku przyszłości. Ku nowym obszarom, nowym epokom, nowym wyzwaniom. Polskę wolną i czystą jak łza. Polskę prawą i sprawiedliwą. Na pożytek nam i przyszłym pokoleniom. Na chwałę Bogu".
W styczniu ojciec premiera trafił do Kliniki Onkologii i Hematologii w szpitalu MSWiA w Warszawie. Zdiagnozowano u niego raka trzustki, a po chemioterapii pojawiły się także problemy z nerkami i z sercem. Kornel Morawiecki zmarł w poniedziałek 30 września, miał 78 lat.
