
Wybory wyborami, ale sława musi być – tak można podsumować działanie lidera Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysława Kosiniaka-Kamysza. Szef PSL postanowił na moment odłożyć na bok walkę o głosy przy urnach na poczet walki o... miejsce w "Szkle kontaktowym" w TVN24.
REKLAMA
"Uwaga, nie o polityce. Prawie rok temu zadebiutowałem w 'Szkle kontaktowym' i jest szansa na powtórkę. Trzeba puścić SMS o treści 3 na numer 7124 (czyli 1,23 zł w plecy). To jak będzie? Pomożecie? Czas mamy tylko do jutra" – napisał w ubarwionym emotikonami poście na Twitterze Władysław Kosiniak-Kamysz.
Możliwe, że lider Polskiego Stronnictwa Ludowego chce wykorzystać udział w programie polityczno-satyrycznym TVN24 do agitacji wyborczej. Druga opcja jest taka, że szef ludowców po prostu lubi program i po prostu bardzo chciałby w nim wystąpić.
Trzeba jednak zaznaczyć, że Władysław Kosiniak-Kamysz jest obecnie wszędzie, jako jeden z nielicznych liderów partyjnych bierze udział we wszystkich debatach jako reprezentant PSL. O wsparcie jego partii przez chwilę apelował na Facebooku były prezydent Lech Wałęsa. Potem jednak swój wpis usunął.
