Robert Kubica nie przebierał w słowach po GP Japonii.
Robert Kubica nie przebierał w słowach po GP Japonii. Fot. Youtube.com / TVP Sport

Po Grand Prix Japonii Robert Kubica był rozczarowany decyzjami swojego zespołu. Nie mógł zrozumieć, dlaczego przed kwalifikacjami zdemontowano mu nowe przednie skrzydło. Williams w wymowny sposób odpowiedział polskiemu kierowcy na krytyczne uwagi.

REKLAMA
– Zawsze omawiamy strategię przed każdym weekendem wyścigowym, tak aby była ona jak najskuteczniejsza. W razie potrzeby wprowadzamy do niej poprawki. Nasze nowe przednie skrzydło od samego początku było przeznaczone jedynie do testów, bo przygotowaliśmy je z myślą o kolejnych wyścigach F1 – powiedziała Sophie Ogg, rzecznik prasowa Williamsa.
Przedstawicielka teamu postanowiła też wbić szpilę Kubicy. – Nie chcieliśmy ryzykować jazdy z nowym przednim skrzydłem. Tak, aby go nie uszkodzić przed kolejnym wyścigiem F1. Biorąc pod uwagę wypadek w kwalifikacjach, podjęliśmy właściwą decyzję – dodała.
Ta reakcja to odpowiedź na krytykę ze strony Roberta Kubicy. Polski kierowca był niezadowolony z decyzji swojego teamu. – Jeśli masz w ekipie kierowcę, który mówi, że po raz pierwszy od dawna nie ma większych problemów z samochodem na dłuższym dystansie i potrafi z niego więcej wycisnąć, to każdy zespół będzie dążyć do utrzymania tego. Tymczasem z jakiegoś powodu w Williamsie tak nie jest – komentował.
Chodzi o skrzydło, które Kubica miał okazję niedawno testować w swoim bolidzie. Z nowym elementem jeździło mu się lepiej, ale nie miał okazji z niego skorzystać w kwalifikacjach w Japonii. Kubica w rozmowie z reporterem Eleven Sport stwierdził, że "pewne granice zostały przekroczone" przez członków ekipy Williams.
Przypomnijmy, że Polak rozbił bolid podczas kwalifikacji przed Grand Prix Japonii. Mechanikom udało się jednak naprawić jego pojazd i Kubica mógł wystartować w niedzielnym wyścigu. Ostatecznie zajął 19. miejsce. Na podium stanęło dwóch kierowców Mercedesa – pierwsze miejsce zajął Valtteri Bottas, a trzecie Lewis Hamilton. Na drugiej pozycji znalazł się Sebastian Vettel z Ferrari.
źródło: motorsport.com