
Reklama.
Jak podaje portal trojmiasto.pl, o występie zawiadomił policję nauczyciel z Warszawy, który już wcześniej obejrzał teatralne przedstawienie. Do interwencji służb doszło w sobotę około godz. 16:30.
– Przed sobotnim spektaklem do teatru przyszło dwóch dzielnicowych z II Komisariatu Policji w Gdańsku. Poinformowali nas, że otrzymali zgłoszenie o rzekomo niestosownych treściach, znajdujących się w przedstawieniu "Śmierci białej pończochy" – mówił Marcin Trzeciakowski z Teatru Wybrzeże.
– Policjanci przyszli zweryfikować wiek naszych widzów i dopytywali o stopień nagości występującej w spektaklu – dodał. Okazało się, że zdaniem nauczyciela, który doniósł na aktorów, przedstawienie może demoralizować młodzież. Sam teatr zalecał, aby bilety kupowali widzowie, którzy skończyli 16 lat.
Oficer prasowy Komendy Miejskiej w Gdańsku Karina Kamińska oznajmiła, że interwencja nie potwierdziła "naruszenia przepisów prawa".
"Śmierć białej pończochy" uznano za przedstawienie 2018 roku w Gdańsku i województwie pomorskim. Spektakl opowiada o losach Jadwigi, która wbrew własnej woli zostaje żoną Władysława Jagiełły. Widzowie muszą się liczyć z tym, że zobaczą na scenie m.in. scenę gwałtu.
źródło: trojmiasto.pl