
Czy ustępujący wojewoda lubelski i świeżo upieczony poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek straci medal za zasługi dla Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, który odebrał zaledwie kilka dni temu? Tego domagają się autorzy skierowanego do Rady UMSC w Lublinie apelu, który poparło już pół tysiąca osób. Lista sygnatariuszy wydłuża się z każdą godziną.
"Zwracamy się do Rady Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS) w Lublinie o odebranie medalu Przemysławowi Czarnkowi, znanemu z wypowiedzi obraźliwych wobec obrońców polskiej demokracji, przedstawicieli mniejszości narodowych i seksualnych" - zaczynają autorzy apelu, który opublikowano w serwisie naszademokracja.pl.
W ocenie osób oburzonych nagrodzeniem polityka Prawa i Sprawiedliwości, przyznanie medalu nastąpiło z pogwałceniem art. 11 prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, według którego "wychowywanie studentów w poczuciu odpowiedzialności za państwo polskie, tradycję narodową, umacnianie zasad demokracji i poszanowanie praw człowieka" jest jednym z podstawowych celów polskich uczelni. Działalność Czarnka ma być sprzeczna z tymi wartościami.
Apel o odebranie medalu UMCS Przemysławowi Czarnkowi
fragment uzasadnienia apelu do Rady UMCS w Lublinie
W piśmie oceniono także, iż uhonorowanie polityka PiS było "wyrazem całkowitego lekceważenia etycznych norm akademickich" przez rektora UMSC prof. dr hab. Stanisława Michałowskiego. Natomiast odebranie medalu Czarnkowi ma "przywrócić poczucie ładu i sprawiedliwości pracownikom, studentom i absolwentom".
Pod tymi słowami za pośrednictwem serwisu naszademokracja.pl podpisało się dotąd ponad 500 osób, a kolejne podpisy przybywają co kilka minut.
Wręczenie medalu Amicis Universitatis Mariae Curie-Skłodowska kontrowersyjnemu politykowi partii rządzącej spotkało się ze sprzeciwem podczas samej ceremonii. Obecna tam lewicowa aktywistka Anna Dąbrowska protestowała z transparentem "Medal dla hejtera. Wstyd".