
To już jest pewna informacja – na ekrany trafi "House of the Dragon". Będzie to opowieść o smokach osadzona w klimacie "Gry o tron". Nie zobaczymy Daenerys Targaryen, zamiast tego producenci opowiedzą historię, która wydarzyła się na długo przed jej narodzinami.
REKLAMA
Najpierw ogłoszono decyzję, że nie będzie prequelu z Naomi Watts w roli głównej. Co ciekawe, nakręcono już pilota nowego serialu. Zamiast Daenerys fani "Gry o tron" dostaną 10-odcinkowy serial pod tytułem "House of the Dragon". W produkcję zaangażowany jest George R.R. Martin, a jednym z producentów wykonawczych ma być reżyser Miguel Sapochnik. Tak, ten sam, który nakręcił odcinek "Bitwa bękartów".
O czym będzie "House of the Dragon"? Tego akurat łatwo się domyślić. Będzie smok, a najpewniej dużo smoków. I będzie historia rodu Targaryenów, związanych z tymi mitycznymi bestiami. Nowy serial będzie oczywiście oparty na książce Martina "Ogień i krew", która ukazała się w zeszłym roku.
Kiedy "zacznie rządzić ogień"? Tego dokładnie nie wiadomo. HBO zamówiło cały serial, co oznacza, że klamka zapadła i wkrótce ma się rozpocząć realizacja. Póki co jednak nie nakręcono nawet jednej sceny, więc fani "Gry o tron" muszą się uzbroić w cierpliwość.
źródło: ew.com
