
Dopiero płot zatrzymał kierowcę, który w dzień Wszystkich Świętych urządził sobie rajd na wjeździe do Zakopanego. Po zatrzymaniu policja sprawdzała czy kierujący pojazdem był pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających.
REKLAMA
Pościg rozpoczął się w Białym Dunajcu, gdzie kierowca, poruszający się samochodem na zagranicznych tablicach rejestracyjnych, nie zatrzymał się do kontroli policji. Kolejny patrol próbował zatrzymać pojazd przy stacji benzynowej w dzielnicy Ustup. Tam funkcjonariusze oddali strzały ostrzegawcze, które również zostały zlekceważone przez drogowego pirata.
Dopiero na rondzie wjazdowym do centrum Zakopanego kierujący uderzył w inny samochód i zatrzymał się na płocie. Tam doszło do zatrzymania. Gdyby szaleniec pomknął dalej, istniało ryzyko, że samochód staranuje pieszych koło największego zakopiańskiego cmentarza.
Pojazdem podróżowali kobieta i mężczyzna. Po zatrzymaniu policja sprawdzała czy byli pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających.
Źródło: 24tp.pl
