Mimo strzałów oddanych przez Policję szaleniec się nie zatrzymał.
Mimo strzałów oddanych przez Policję szaleniec się nie zatrzymał. Fot. Facebook / Tygodnik Podhalański

Dopiero płot zatrzymał kierowcę, który w dzień Wszystkich Świętych urządził sobie rajd na wjeździe do Zakopanego. Po zatrzymaniu policja sprawdzała czy kierujący pojazdem był pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających.

REKLAMA

Pościg rozpoczął się w Białym Dunajcu, gdzie kierowca, poruszający się samochodem na zagranicznych tablicach rejestracyjnych, nie zatrzymał się do kontroli policji. Kolejny patrol próbował zatrzymać pojazd przy stacji benzynowej w dzielnicy Ustup. Tam funkcjonariusze oddali strzały ostrzegawcze, które również zostały zlekceważone przez drogowego pirata.

Dopiero na rondzie wjazdowym do centrum Zakopanego kierujący uderzył w inny samochód i zatrzymał się na płocie. Tam doszło do zatrzymania. Gdyby szaleniec pomknął dalej, istniało ryzyko, że samochód staranuje pieszych koło największego zakopiańskiego cmentarza.

Pojazdem podróżowali kobieta i mężczyzna. Po zatrzymaniu policja sprawdzała czy byli pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających.

Źródło: 24tp.pl